Czy wiesz, że...
u kobiet stosujących leki antykoncepcyjne, często stwierdza się niedobór witaminy B6, B12 i kwasu foliowego
Załóż konto Zaloguj się
Rozpocznij walkę z nadwagą Jak działamy? Pytanie do eksperta Zarejestruj się!
Dieta internetowa
Wiadomości Placówki Dobry Dietetyk / VitaClinic Czytelnia, artykuły, porady, zdrowie Forum

Glejak leczony jadem skorpiona

Na wyjątkowo złośliwego raka mózgu – glejaka, nie ma dotychczas skutecznej metody leczenia. Chirurgiczne usunięcie guza, a potem intensywna chemio- i radioterapia przedłużają życie pacjentów zaledwie o kilkanaście miesięcy. Śmierć dosięga chorych zwykle nie później, niż w rok po pierwszej operacji. Umiejscowiony w delikatnej tkance mózgu glejak głęboko zapuszcza swoje macki i po usunięciu skalpelem czy laserem błyskawicznie odrasta.

Nowe nadzieje na leczenie tego nowotworu onkolodzy wiążą z odkryciem, jakiego dokonali amerykańscy naukowcy pracujący dla Transmolecular Corporation w Cambridge (stan Massachusetts). Odkryli oni, że jad izraelskiego żółtego skorpiona ma strukturę bliźniaczo podobną do budowy komórkowej glejaka i postanowili wykorzystać to w leczeniu. Nowa metoda nie polega na prostym działaniu homeopatycznym, gdzie śladowe ilości specjalnie dobranych trucizn podaje się, aby zlikwidować chorobę, wywołaną przez podobne toksyny. Tu naukowcy stworzyli syntetyczną wersję jadu skorpiona i dodali do niej radioaktywny izotop jodu I-131, tego samego, który po katastrofie w Czarnobylu skaził pół Europy. Wykorzystano tu zasadę, wedle której swój idzie zawsze do swojego. Dzięki specyficznym właściwościom jadu skorpiona nowy lek, podawany laboratoryjnie w iniekcjach, wędruje bezpośrednio do mózgu, działając wyłącznie na komórki glejaka. A ponieważ w preparat został wbudowany radioaktywny jod, komórki nowotworowe zaczynają pod jego wpływem obumierać. Jad skorpiona nie jest tu więc lekiem, a jedynie środkiem transportu dla substancji radioaktywnej. Lek otrzymał nazwę TN-601 i na razie jest podawany chorym tylko eksperymentalnie. Aby uchronić tarczycę przed szkodliwym działaniem jodu, pacjent przed rozpoczęciem terapii otrzymuje dużą dawkę płynu Lugola. Podawany był on wszystkim polskim dzieciom po katastrofie czarnobylskiej. Dobrana dawka pierwiastka promieniotwórczego (według zapewnień onkologów) jest tak samo bezpieczna dla otoczenia jak przy leczeniu izotopami raka tarczycy. Chorzy po otrzymaniu zastrzyku TN-601 wracają bowiem do domu, bo nie ma potrzeby hospitalizowania ich.

Już dziś wiadomo, że nowy medykament działa i faktycznie wydłuża czas przeżycia chorych. Teraz naukowcy przystępują do drugiej fazy eksperymentu i zamierzają zwiększyć podawane dawki jodu I-131.

Komentarze do artykułu
Karta ratująca życie
Jest ona kapitałem na wagę ludzkiego życia. Gdy mamy taką kartę, lekarz może ominąć procedurę oznaczenia grupy krwi i od razu zamówić krew w banku, dokonać tzw. krzyżówki i rozpocząć ratującą ...
Nadzieja dla głuchych Idealne ofiary Jak Feniks z popiołu Miłość w laboratorium Miłość i dylematy Nauka poszła w las Chłodzenie mózgu Gekkon Spiderman Brak pewności siebie
Medycyna dla Ciebie
Mocznik — końcowy produkt przemiany białek i innych związków azotowych w organizmie. Wydalany w ...