Gekkon Spiderman

Ewa Łozowska

Mała jaszczurka, która bez trudu wspina się po pionowej szklanej ścianie i może chodzić po suficie do góry nogami, zawsze budziła zazdrość u cyrkowców, czyścicieli szyb, alpinistów, a także włamywaczy. To gekkon był pierwowzorem Spidermana, komiksowego człowieka-pająka, który znalazł wielu naśladowców w realnym życiu.

Większość z 675 gatunków gekkonów ma palce łap wyposażone w tzw. przylgi. Są to miniaturowe elastyczne przyssawki kształtu grzyba, w których pod wpływem nacisku ciała wytwarza się podciśnienie. Łapki przylegają wtedy ściśle do podłoża. Nieznaczny ruch mięśni sprawia, że do środka grzybków dostaje się powietrze, przylgi odrywają się od podłoża i zwierzę może łatwo zrobić następny krok. W podobne urządzenie wyposażone są skałoczepy, małże zamieszkujące wybrzeża morskie. Żerują one w ślimaczym tempie po przybrzeżnych skałach. Gdy przychodzi odpływ, chowają się do muszli, tylko na zewnątrz zostawiają mocno umięśnioną nogę z potężną przylgą na spodzie. Przyssane do kamienia nic sobie nie robią z cofających się fal i spokojnie czekają, aż morze znowu wróci na swoje miejsce i pozwoli im swobodnie się przemieszczać. Wtedy nieznacznym ruchem mięśni wpuszczają do przylgi odrobinę powietrza i wolnym krokiem na jednej nodze udają się na żer.

W wiele takich przylg wyposażone są też potężne ramiona ośmiornic. Te gibkie i zwinne głowonogi nie potrzebują wprawdzie przywierać do skał, by oprzeć się morskim prądom, ale ssawki służą im niezawodnie podczas polowań. Przy pomocy przylg potrafią unieruchomić ofiary, bez zbytniego wysiłku i szamotaniny, przytaszczyć je do swojej podwodnej jaskini. Ciekawe, że rybacy wielokrotnie widywali na skórze wielorybów charakterystyczne, okrągłe blizny, jakie pozostają tylko po zetknięciu z mackami ośmiornicy. Czego może chcieć ośmiornica od wieloryba? – tego nie wyjaśniono. Trudno uwierzyć, żeby mogła mieć ochotę spożyć go na kolację. Prawdopodobnie jest to dla niej tylko wygodny, energooszczędny sposób podróżowania. Przyssana przez dłuższy czas do monstrualnego boku morskiego wielkoluda przemieszcza się wraz z nim. W miejscu, gdzie przylgnęła macką, nie ma dopływu tlenu, dochodzi więc do martwicy skóry i tworzy się rana. To chyba jedyne racjonalne wyjaśnienie. Obserwując przyrodę człowiek dokonał wielu wynalazków, ułatwiających życie. Przylgi również dobrze znamy. Dokładnym odwzorowaniem tych, jakie znajdują się na mackach ośmiornicy, są choćby kuchenne haczyki. Umieszczone na elastycznej, plastikowej lub gumowej podstawce o kształcie grzybka, trwale przywierają do gładkiej powierzchni glazury, obudowy lodówek lub kuchenek gazowych. Znacznie większymi i bardziej precyzyjnymi urządzeniami, ale zbudowanymi na tej samej zasadzie, są przyssawki używane przez szklarzy. Dzięki elastycznej membranie i dźwigni, która tworzy podciśnienie, a przy innym położeniu dopuszcza do jej wnętrza powietrze, jedna osoba korzystając z dwóch takich ssawek może bezpiecznie przenieść nawet bardzo dużą taflę szkła, bez obawy, że ją potłucze czy pokaleczy sobie ręce.

To są jednak bardzo proste przeniesienia wynalazków natury do rzeczywistości. Trzy lata temu angielscy naukowcy z University of Manchester opracowali taśmę samoprzylepną, która może znaleźć zastosowanie przy wszelkiego rodzaju uszczelnieniach. Jest ona dokładną kopią stopy gekkona. Wystarczy docisnąć ją do gładkiej powierzchni, by idealnie do niej przylgnęła. Demontaż też nie stanowi problemu. Odpowiednio naciskając powierzchnię taśmy do miniaturowych przylg wpuszcza się powietrze i można zdjąć uszczelkę bez niszczenia jej. Może być ona wielokrotnie używana i, w przeciwieństwie do obecnie stosowanych, klejonych taśm, nie pozostawia po sobie żadnych śladów na podłożu. Idąc tym tropem, zespół naukowców pracujących na rzecz firmy BAE Systems opracował zupełnie nowe tworzywo poliamidowe, nazwane Synthetic Geckon. Jest to tkanina również wzorowana na anatomii stopy gekkona. Naukowcy twierdzą, że metr kwadratowy tego materiału jest w stanie utrzymać ciężar przeciętnego średniolitrażowego samochodu. Powierzchnia nowego materiału pokryta jest bowiem milionami maleńkich włosków w kształcie grzyba, takich samych jak u gekkona. Zapewniają one przyczepność do podłoża dzięki oddziaływaniom międzycząsteczkowym (tzw. siły van der Waalsa). Proces produkcji samoprzylepnej tkaniny, jak twierdzą wynalazcy, jest tani, opiera się bowiem na dobrze znanej technice fotolitografii. Zapowiadają więc, że już wkrótce czyściciele szyb nie będą musieli używać drabin, lin i podnośników, by dostać się do wyżej położonych okien. Wystarczą rękawiczki, specjalne buty i nakładki na kolana z Synthetic Geckon, by śmigać po szklanych ścianach jak jaszczurki. Ale pierwsi z pewnością opanują tę sztukę i przetestują możliwości nowej technoloigii, włamywacze.