W dobrej formie

Anna Nowicka
źródło: Archiwum "Medycyna dla Ciebie"

Udogodnienia cywilizacyjne bez wątpienia ułatwiają nam życie. Nie musimy wspinać się o własnych siłach na trzecie czy dwunaste piętro budynku, bo od tego jest winda. Na kolejną kondygnację w centrum handlowym zawiozą nas ruchome schody. Automatycznie rozsuwane drzwi bezszelestnie otworzą swoje podwoje. Sklepy, restauracje, bary – wszystko w zasięgu paru kroków. Gdy chcemy gdzieś dalej pojechać do dyspozycji mamy samochód. W domu mnóstwo czasu spędzamy przed telewizorem i komputerem. Nawet podczas wakacji można obejrzeć kawałek świata jedynie wsiadając i wysiadając z autobusu.

Ani przez moment nie zmęczymy się zanadto. Siedząc na kanapie przed telewizorem lub z gazetą w ręku dowiadujemy się, że mieszkańcy krajów wysokorozwiniętych częściej ulegają złamaniom kości wskutek osteoporozy. To właśnie brak aktywności fizycznej powoduje m.in. to, że kości łatwiej tracą swoją twardość, a niewypracowanie sobie tzw. gorsetu mięśniowego sprzyja zwyrodnieniom stawów.

Menopauza a kości

Z ostatnią miesiączką ustaje czynność hormonalna jajników. U co trzeciej kobiety obniżenie poziomu hormonów jako skutek menopauzy niekorzystnie odbija się na gęstości kości. Deficyt estrogenów, jaki ma wówczas miejsce, zakłóca blisko 400 przemian metabolicznych organizmu. Spadek żeńskich hormonów płciowych powoduje, że komórki tkanki kostnej zwane osteoklastami (niszczące kość) są bardziej aktywne i odbierają szkieletowi wapń. Odbudowa struktur kostnych jest przy tym utrudniona. Budujące kość komórki (osteoblasty) przy niskim poziomie estrogenów działają bowiem wolniej i słabiej. Masa kośćca w wieku 30 –35 lat osiąga wartości szczytowe. Wtedy procesy kościotwórcze przeważają nad resorpcją (niszczenie kości). Okres równowagi kostnej trwa jeszcze około 15 lat. Po tym czasie, już do końca życia ubywa masy kostnej. Menopauza powinna być zatem sygnałem, że najwyższy czas zatroszczyć się o zdrowie kości. Osteoporoza polega na zmniejszeniu gęstości prawidłowo zmineralizowanej kości. Staje się ona patologicznie porowata i cienka, a wskutek tego rośnie ryzyko złamań nawet przy niewielkim urazie lub bez niego.

Problemy starości

Nie tylko brak ruchu i niedobór żeńskich hormonów płciowych sprzyja osteoporozie. Wciąż pokutują złe nawyki żywieniowe:

  • wysoka zawartość białka i tłuszczów zwierzęcych, węglowodanów, soli (zwiększa utratę wapnia)
  • niska podaż wapnia, za mało świeżych warzyw i owoców
  • nadużywanie alkoholu, tytoniu i kawy.

Osteoporoza nie jest jedyną chorobą narządu ruchu, która daje o sobie znać w późniejszych latach życia. Zmiany zwyrodnieniowe stawów należą do najczęstszych i najbardziej uciążliwych problemów medycznych wieku średniego i starszego. W USA najpopularniejszą dysfunkcją stawów jest choroba zwyrodnieniowa – osteoartroza. Rocznie przeprowadza się tam prawie 200 tysięcy zabiegów całkowitej wymiany stawu biodrowego spowodowanego koksartrozą (chorobą zwyrodnieniową stawu biodrowego). Zwyrodnieniowa choroba stawów jest stanem o wielorakiej etiologii, zespołem uogólnionego uszkodzenia wszystkich struktur stawowych. Sprzyjają jej:

  • podeszły wiek
  • predyspozycje genetyczne
  • nadwaga
  • praca w pozycji stojącej
  • dźwiganie ciężkich przedmiotów
  • uraz stawu
  • zniekształcenie rozwojowe
  • dysplazja panewki stawowej
  • martwica kości
  • zaburzenia endokrynologiczne.

Choroba zwyrodnieniowa stawu biodrowego zaczyna się postępującą utratą chrząstki stawowej. Towarzyszy jej niedostateczna odbudowa chrząstki pokrywającej, przebudowa podchrzęstnej warstwy kości oraz tworzenie się wyrośli kostnych. Z czasem dochodzi do zniesienia szpary stawowej i utraty ruchomości stawu. Chory odczuwa uporczywy ból, nasilający się w miarę trwania choroby. W początkowej fazie związany jest on jedynie z ruchem i obciążeniem stawu. Wraz z rozwojem choroby ból staje się przewlekły. Przebieg choroby jest powolny i może prowadzić do ciężkiego kalectwa spowodowanego przykurczem oraz bolesnością podczas obciążenia.

Wcześniejsza suplementacja

Obie choroby nie tylko niosą ze sobą cierpienie, ale mogą powodować trwałe inwalidztwo. Tylko czy musimy być na nie skazani? Niekoniecznie. Gdy osteoporoza czy koksartroza zostaną zdiagnozowane, wymagają specjalistycznego leczenia, zgodnie z przyjętymi standardami postępowania w danej chorobie. Lepiej jednak będzie w odpowiednim czasie podjąć kroki zapobiegające ich rozwojowi. Osteoporozie sprzyja deficyt żeńskich hormonów płciowych. Koksartroza zaczyna się natomiast uszkodzeniem struktur chrząstki stawowej, następnie przechodzi na cały staw. Suplementację odpowiednich substancji można więc zacząć, zanim wystąpią objawy.

Sprzymierzeńcy kości

Profilaktykę osteoporozy można rozpocząć od eliminacji środowiskowych czynników ryzyka i korekty stylu życia. Aktywność fizyczna, rzucenie palenia i odstawienie popularnych używek będą krokiem we właściwym kierunku. Dietę należy wzbogacić w produkty mleczne. Zalecona przez lekarza terapia farmakologiczna w osteoporozie obowiązuje do końca życia. Jednym z elementów standardowego jej leczenia jest suplementacja hormonalna. Jednakże od kiedy zaczęły napływać informacje o ujemnych skutkach hormonalnej terapii zastępczej (HTZ), kobiety podchodzą do niej z większą rezerwą. Estrogeny roślinne – czyli fitoestrogeny (izoflawony) stanowią potencjalną alternatywę suplementacji hormonalnej dla kobiet, które nie mogą lub nie chcą przyjmować HTZ. W kościach znajdują się receptory estrogenowe typu beta. Bogatym źródłem izoflawonów są ziarna soi. Izoflawony (fitoestrogeny) mają budowę chemiczną bardzo zbliżoną do estrogenów, mogą więc wiązać się z receptorami estrogenowymi w kościach i naśladować ich działanie. Sześciomiesięczna dieta z dużą ilością hormonów pochodzenia sojowego zastosowana u kobiet po menopauzie spowodowała zauważalny wzrost gęstości kości. Stosowanie preparatów zawierających fitoestrogeny jest alternatywą dla klasycznej hormonalnej terapii zastępczej.

Leczenie koksartrozy

W początkowym etapie choroby terapia polega przede wszystkim na łagodzeniu bólu, ale jej efekty są mało satysfakcjonujące. Nie ma metody, która pozwoliłaby na cofnięcie zmian w stawie, dlatego bardziej zaawansowane stadia choroby leczone są operacyjnie. Leczenie chirurgiczne stosuje się zazwyczaj dopiero u osób, które odczuwają ból nie tylko podczas ruchu, a coraz silniejsze środki przeciwbólowe nie przynoszą rezultatów i doszło już do znacznej niesprawności ruchowej. Wykonanie zabiegu odwleka się jak najdłużej, ponieważ nie wiadomo dokładnie, jaki jest optymalny moment na wykonanie całkowitej wymiany stawu. Rehabilitacja po zabiegu usprawniająca chodzenie z nowym, sztucznym stawem trwa blisko rok. Tej poważnej, postępującej chorobie, związanej z dużą niesprawnością i cierpieniem można byłoby zapobiec, np. przez redukcję otyłości (zmniejsza ona zwyrodnienie stawów biodrowych przynajmniej o 25%). Ważne jest też zatroszczenie się o stan samej chrząstki stawowej, od której procesy chorobotwórcze się zaczynają.

Regeneracja chrząstki

W przypadku zwyrodnienia stawu duże znaczenie ma zmniejszenie degradacji chrząstki stawowej i pobudzenie procesu naprawczego. Podanie substancji modyfikujących przebieg dolegliwości korzystnie uzupełni stosowaną standardowo w koksartrozie terapię lekami przeciwbólowymi. Najczęściej stosowane są produkty zawierające siarczan glukozaminy. Badania kliniczne wykazały, że zażywanie go powoduje zmniejszenie dolegliwości bólowych u osób z chorobą zwyrodnieniową stawu kolanowego i biodrowego. Preparaty siarczanu glukozaminy korzystnie wpływają na fizjologiczne funkcjonowanie stawów, a ich stosowanie nie wiąże się z działaniami ubocznymi. Dlatego uwzględnianie ich w leczeniu wspomagającym dolegliwości stawów, staje się coraz bardziej powszechne.