Co słyszały żaby?
Dziwne rzeczy natomiast działy się trzy dni przed tragedią w niewielkim, jak na chińskie normy, miasteczku Mianzhu. Nagle na ulice wypełzły tysiące ropuch. Zaniepokojeni dziennikarze z lokalnej gazety „Huaxi Metropolitan” zwrócili się do miejscowego biura leśnictwa, pytając o tę dziwną migrację. Urzędnik uspokoił opinię publiczną stwierdzeniem, że o tej porze roku masowe wędrówki płazów są zjawiskiem jak najbardziej naturalnym i mają związek z ich cyklem rozrodczym. To fakt, że bezogoniaste płazy wiosną odbywają długie wędrówki dla odbycia godów, ale miejskie przybytki rozkoszy nie są im do tego potrzebne. Trzy dni później miasteczko legło w gruzach, a pod nimi życie straciło ponad 2000 osób.
Różne zwierzęta obserwowano w placówkach sejsmicznych, by ich zachowania mogły być ostrzeżeniem dla ludzi przed zbliżającą się katastrofą. Wydaje się jednak, że żaby i ropuchy są bezkonkurencyjne przy wykrywaniu drgań ziemi. Ćwierć wieku temu dwaj amerykańscy zoolodzy, Peter Narins oraz Ted Lewis, podczas badań w tropikalnych lasach deszczowych Puerto Rico po raz pierwszy zaobserwowali i opisali istnienie zmysłu sejsmicznego (czyli możliwości nadawania i odbierania sygnałów w postaci drgań podłoża) u żaby Leptodactylus albilabris. Dziś wiadomo, że nie tylko egzotyczne żaby są wyposażone w dodatkowy zmysł. Wszystkie te stworzenia kumkające i rechoczące, a także głuche jak pień węże, mają zdolność odbierania nawet najlżejszych drgań ziemi dzięki specjalnej budowie ucha wewnętrznego. To widać, gdy postawimy stopę w pobliżu wody. W gęstwinie szuwarów natychmiast powstaje ruch. Jedna za drugą żaby zmykają z pluskiem, choć wcale nas nie widziały.
W uchu płazów jest tylko jedna kosteczka – strzemiączko, powstałe z przekształcenia kości gnykowo-żuchwowej. To ono, połączone z columellą, tworem pręcikowatym, opierając się o błonę bębenkową odbiera każde drgnienie podłoża. Ma to zasadnicze znaczenie dla utrzymania gatunku, gdyż wiele żab w ten sposób zawiadamia płeć przeciwną o swej gotowości seksualnej. Wiele gatunków samców ma zwyczaj zagrzebywać się w błocie i tam oczekiwać na partnerkę. Wprowadzają przy tym swoje ciało w lekkie wibracje, które dla samicy są czytelnym drogowskazem.
Co przygnało chińskie ropuchy do miasteczka Mianzhu? Czy był to lęk przed zbliżającym się kataklizmem, czy może drgania skorupy ziemskiej przypominały im godowe rozmowy z płcią przeciwną? Źródła prasowe nie podawały, czy płazy oddalały się od epicentrum trzęsienia, czy przeciwnie, na oślep podążały w jego kierunku na niechybną zagładę. Czy faktycznie na podstawie ich nietypowych zachowań można było przewidzieć tragedię?
