Alergiczny nieżyt nosa
Odpowiedzią układu odpornościowego na alergeny jest alergiczny nieżyt nosa. Organizm postrzega alergeny jako substancje obce i broni się przed nimi. Są one obecne w niektórych typach pyłków roślin, kurzu i złuszczonego naskórka zwierząt. Alergicy są wrażliwi na te substancje, nieszkodliwe w innych sytuacjach, a ich system immunologiczny reaguje w taki sposób, jak gdyby były szkodliwe.
Alergiczny nieżyt nosa wywołuje zapalenie błon śluzowych. Aż 70% pacjentów cierpi wtedy z powodu kataru i ma uczucie zatkanego nosa. Mają zaczerwienione, swędzące i łzawiące oczy. Całoroczny alergiczny nieżyt nosa jest wywoływany przez alergeny domowe. Są to: roztocza kurzu domowego, pleśnie i złuszczony naskórek zwierzęcy. Sezonowy alergiczny nieżyt nosa, powszechnie znany jako katar sienny, wywołują alergeny pozadomowe, głównie pyłki traw, drzew i chwastów. Pojawia się on głównie wiosną i latem.
Według badań europejskich, najbardziej dokuczają pacjentom czynniki całoroczne (wewnątrzdomowe). Cierpi z ich powodu około
43–56% alergików. Czynniki sezonowe wywołują 11–22% uczuleniowych nieżytów nosa. Dość powszechne jest również połączenie schorzeń alergicznych: u około jednej trzeciej pacjentów (34–35%) objętych badaniami występowały objawy całoroczne z sezonowymi zaostrzeniami. Nie wolno lekceważyć tej z pozoru błahej dolegliwości. – Nieleczona może mieć poważne następstwa i prowadzić do ostrego lub przewlekłego zapalenia zatok czy spojówek. Najpoważniejszym powikłaniem jest jednak astma oskrzelowa – twierdzi prof. dr hab. n. med. Bolesław Samoliński, kierownik Zakładu Profilaktyki Zagrożeń Środowiskowych i Alergologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.
Alergiczny nieżyt nosa jest jedną z najbardziej rozpowszechnionych chorób przewlekłych na świecie. Występuje on u około 25–35% populacji. Dotyka blisko 20–40 milionów osób w samych Stanach Zjednoczonych oraz 60 milionów Europejczyków. Większość przypadków (77%) pozostaje niezdiagnozowana.
