Ubrania z czujnikami
Kiedy kosmonauci po długim przebywaniu w stanie nieważkości powracają do przyciągania ziemskiego, największym problemem jest dla nich chodzenie. Z trudem utrzymują równowagę. Nim wrócą do normalnego życia, muszą przejść testy na specjalnej platformie, która rejestruje każdy krok i analizuje rozłożenie ciężaru ciała na stopach.
Wszystkie dane są następnie przekazywane do komputera. Ustala on, czy kosmonauta jest w stanie utrzymać się na własnych nogach, czy wymaga serii ćwiczeń, które pozwolą mu wrócić do ziemskiej rzeczywistości. Naukowcom z Harvard MIT Health Sciences and Technology udało się zminiaturyzować wymyśloną przez NASA platformę badawczą i zmieścić wszystkie porocesory na powierzchni wkładki do butów. Ich wynalazek już wkrótce ma znaleźć zastosowanie w medycynie.
Niespodziewane zachwiania równowagi to najczęstsza przyczyna tragicznych wypadków wśród ludzi starszych, powyżej 65. roku życia. Inteligentne wkładki do butów będą pomocne przy monitorowaniu zaburzeń równowagi u pacjentów, którzy nagle zaczynają się potykać, czy przewracać bez widocznej przyczyny. Wkładka zarejestruje, jak czuły Holter, wszystkie zaburzenia rytmu podczas chodzenia, a następnie przez podczerwień przekaże dane do komputera w gabinecie lekarza. Na podstawie szczegółowych danych będzie można ustalić, gdzie leży przyczyna zaburzeń równowagi i podjąć odpowiednie kroki zaradcze, nim dojdzie do tragedii.
Nowe technologie coraz śmielej wkraczają do przemysłu odzieżowego. Na wystawie „Matter in Progress”, jaką zorganizowano w Barcelonie, instytuty naukowe zaprezentowały tkaniny, w których nitki i barwniki mogą przewodzić elektryczność, umożliwiając w ten sposób wprowadzenie do ich struktur elektroniki. Można z nich produkować ubrania z czujnikami czynności życiowych. Pokazano m.in. czapki z daszkami, które same się otwierają bądź składają, w zależności od intensywności promieniowania słonecznego. Wmontowano w nie moduły fotowoltaniczne, które żar z nieba zamieniają w chłodek klimatyzacji, bez żadnego sterowania.
Sieć hiszpańskich sklepów Punto Blanco od kilku miesięcy sprzedaje skarpetki, które gwarantują użytkownikowi stałą temperaturę stóp. Firma Fitex, produkująca inteligentną odzież, oferuje bieliznę wyposażoną w pamięć. Dostosowuje się ona do ciała i ruchów właściciela. Projektantka mody Laura Morata na pokazie swej najnowszej kolekcji zaprezentowała inteligentne sukienki. Wyglądem nie różniły się od tradycyjnych strojów. Jednak dzięki technologii opracowanej w laboratorium naukowym Leitat gwarantowały modelkom ciągły masaż relaksacyjny. Pokazała też zaprojektowane przez siebie bluzki koszulowe i sukienki, zmieniające kolor w zależności od temperatury. Według dziennika „La Vanguardia”, który śledzi powstające w hiszpańskich laboratoriach nowinki technologiczne, inteligentna odzież, dbająca o nasze zdrowie i komfort, to coś więcej niż moda. To prawdziwa rewolucja.
ZĄBKU ZRÓB TO SAM
Z dużym sceptycyzmem środowisko stomatologów przyjęło rewelacje z Uniwersytetu w Granadzie. Opracowano tam metodę znacznego skrócenia czasu potrzebnego do zakorzenienia się implantu. Ten zabieg odbywa się w dwóch etapach. Najpierw wszczepia się do szczęki tytanowy implant. Musi on zrosnąć się z kością, zanim zostanie nałożona na niego kompozytowa korona. W zależności od predyspozycji organizmu, proces wrastania metalu w kość może trwać nawet kilka miesięcy. Przez ten czas pacjent jest praktycznie bezzębny. Cecilia van der Worf Ubeda przez ostatnie trzy lata w ramach pracy doktorskiej prowadziła eksperymenty na psach. Udało się jej skrócić czas narastania pełnowartościowej kości wokół tytanowego implantu do dwóch tygodni. Być może, młody wiek Cecilii sprawił, że autorytety naukowe nie uwierzyły jej odkryciu. Wszystko jednak zostało sprawdzone i okazało się, że młoda uczona miała rację podając swoim czworonożnym pacjentom miejscowo melatoninę oraz hormon wzrostu w różnych dawkach. W ten sposób mogła sterować pracą osteoklastów i osteoblastów, odpowiedzialnych za budowę nowej tkanki kostnej.
To jeszcze nie koniec stomatologicznych rewelacji. Na brytyjskim Leeds Metropolitan University opracowano płyn do płukania ust. Nie tylko zastępuje on tradycyjną szczoteczkę do zębów, ale dużo skuteczniej usuwa bakterie powodujące osadzanie się kamienia nazębnego. Płyn zawiera cząsteczki pochłaniane przez bakterie w jamie ustnej. Uaktywniają się one podczas naświetlania, a zarazki niszczone są wtedy od wewnątrz. Nową metodę, zwaną fotodynamiczną, wypróbowano na niepełnosprawnych pacjentach, którzy nie mogą korzystać z normalnej szczoteczki do zębów. Prawdopodobnie za trzy lata nowy płyn będzie dostępny na rynku w całej Europie. Prof. Jennifer Kirkham, dyrektor Instytutu Stomatologicznego w Leeds, twierdzi, że metoda fotodynamiczna znajdzie zastosowanie także przy leczeniu chorób dziąseł. Podczas zdejmowania kamienia dentysta umieści płyn poniżej linii dziąseł, a po skierowaniu w te miejsca wiązki światła bakterie ulegną zniszczeniu.
Ten sam zespół badaczy z Leeds pracuje też nad nowym białkiem, które ma szanse zastąpić już za pięć lat bolesne borowanie. Wiąże ono minerały i może formować szkliwo w taki sam sposób jak natura, gdy dzieciom wyrastają zęby. Substancją tą dentysta będzie smarował zęby, a wszystkie drobne ubytki i szparki w zębinie zostaną trwale wypełnione, nie dopuszczając do rozwinięcia się próchnicy. I to całkiem bezboleśnie.
Człowiek na smyczy
Jak żyjesz tak śnisz
Co słyszały żaby?
Uśmiech leczy
Przeszczep ostatniej szansy
Marlena Dietrich
Andriej Tarkowski
Chłodzenie mózgu
Przestało bić sztuczne serce
Miłość w laboratorium
Po raz pierwszy neurochirurdzy wszczepili mu elektroniczny implant do systemu nerwowego 10 lat temu. Kiedy po operacji Warwick wchodził do swojego laboratorium, implant automatycznie zapalał światło i włączał komputer, który witał ...
Wapń
— niezbędny makroelement, który wchodzi w skład kości i zębów. Bierze również udział ...
