Przyjęty sposób żywienia jest z pewnością dużo lepszy od podjadania samych słodyczy, ale niestety jeszcze dość daleki od ideału. Obecnie wadą może być zbyt mała ilość posiłków w ciągu dnia, jak również ich małe urozmaicenie. Pierwszy posiłek o 10.30 wydaje się nieco spóźniony, chyba że o tej godzinie zaczynamy dzień. Tak na szybko trudno jednoznacznie wskazać złotą receptę na sukces. Przy pracy przedstawiciela trzeba niestety dobrze poukładać dzień i trochę więcej poświecić uwagi jedzeniu. Rano warto zjeść posiłek w domu, przed wyjściem do pracy. Daje to możliwość przygotowania bardziej urozmaicanego śniadania, ponieważ później w ciągu dnia nie bardzo będzie na to okazja. Dlatego skutecznym rozwiązaniem może być np. owsianka na mleku lub jogurcie naturalnym z dodatkami, twarożek, jajka gotowane, warzywa. przed wyjściem z domu warto przygotować sobie kanapki z wędliną lub chudym twarogiem, do tego owoc i np. kefir lub sok warzywny. Jeżeli przebywamy poza domem kilka godzin, taki posiłek powinien być zjedzony przynajmniej dwukrotnie (mniej więcej co 3 godziny). Gdy się zdarzy, że zapomnimy zabrać w trasę posiłek, można wstąpić do sklepu spożywczego i bez problemu kupić np. bułkę graham, chudy twarożek i sok pomidorowy i banana. Ostatni posiłek po powrocie do domu, może mieć charakter obiadowy, ale należy zwrócić uwagę by nie był zbyt ciężko strawny. Unikamy smażonych mięs, sosu na ziemniakach i słodkich kompotów. Z diety należy wyeliminować ewentualne słodycze, słodkie napoje, słodzenie, pieczywo pszenne, a starać się jadać więcej warzyw. Skuteczność diety polega przede wszystkim na jej urozmaiceniu. Jeżeli praca jest typowo siedząca, warto także pomyśleć o dodatkowym ruchu. Może zajęcia w klubie, albo marszobiegi w terenie? Odradzam stosowania różnych diet, a skupienia się na logicznym poskładaniu tego w całość. Jeżeli jest problem ze stworzeniem właściwego planu żywienia, polecam skorzystać z porad dietetyka, to będzie na pewno bardziej skuteczne niż kolejna dieta cud.
Poradnie Dobry Dietetyk:
Ostrów Wielkopolski
dr Dariusz Szukała
30. stycznia 2011 21:27