Witam. Gromadzenie kalorii jak i ich spalanie to procesy zachodzące jednocześnie, jednak dynamika tych reakcji może być różna.Generalnie procesy trawienia i wchłaniania wymagają dostawy energii która w pewnej części pochodzi z mobilizacji rezerw tłuszczowych. Dlatego jeżeli odżywiamy się odpowiednio (lepiej spalamy tłuszcz), jeżeli się głodzimy (spalanie tłuszczu się spowalnia). Pokarm nakręca przemianę materii, co oznacza także szybszy ubytek tłuszczu. Dynamika tego zjawiska określana w nauce wieloma terminami: termogeneza poposiłkowa, swoiście dynamiczne działanie pokarmu, ciepłotwórcze działanie pokarmu, itp. zależy od wielu czynników, między innymi częstotliwości żywienia i składu diety. Jeżeli pokarm przyjmowany jest po wielu godzinach przegłodzenia pojawia się przewaga gromadzenia tłuszczu nad jego spalaniem, co związane jest z silniejszą reakcją insuliny. Drugim czynnikiem jest skład pożywienia. Posiłki bogate w białko najsilniej podkręcają termogenezę poposiłkową, bogate w węglowodany - najmniej. Zatem podsumowując: chcąc spalać tłuszcz musimy jeść. Aby go spalać nie musi się więc najpierw spalać posiłku i niszczyć glikogenu.
Jeżeli chodzi o pytanie drugie. Podjecie umiarkowanej pracy mięśniowej na pusty żołądek przyspiesza spalanie tłuszczu. Jeżeli jednak trening ma być intensywny lub długi pow. 60-90 min, zaleca się przyjecie przed treningiem posiłku, gdyż może mieć to wpływ na pogorszenie wydolności. Z kolei tempo spalania tłuszczu zależy od rozmaitych czynników i nie da się to jednoznacznie odpowiedzieć w jednym zdaniu. Dla takiego ogólnego ale mało precyzyjnego zobrazowania możemy posłużyć się następującym przelicznikiem. przyjmijmy, że wykonany przez nas wysiłek jest dość intensywny i trwa 45min. Załóżmy że spaliliśmy w nim 400kcal. W tym okresie udział tłuszczu w przemianach energetycznych wahał się mniej więcej na poziomie 40%, czyli dostarczyły one ok. 160kcal. Jeżeli jeden gram tłuszczu dostarcza ok. 9kcal, to spaliliśmy w przybliżeniu 18g tłuszczu. Gdyby jednak wysiłek się wydłużył tempo spalania tłuszczu się zwiększa. Już powyżej 60min udział tłuszczu w pokrywaniu potrzeb energetycznych może wynieść nawet 80%, czyli jeszcze raz tyle. Wydłużając więc wysiłek nie tylko spalamy więcej kalorii, ale też więcej tych kalorii pochodzi z tkanki tłuszczowej. Zatem im dłuższy wysiłek tym lepiej spala tkankę tłuszczową.
Jeżeli kontrolujemy pomiar masy ciała za pomocą wagi z pomiarem tłuszczu, to najlepszą porą na to są godziny popołudniowe (ok.17.00). Wcześnie rano, z tytułu nieustabilizowanej wody, pomiary są mniej precyzyjne. Ale oczywiście jeżeli ważymy się zawsze o tej samej porze dnia (np. rano), zmiany wyniku można również traktować za wiarygodne. Metoda pomiaru z wykorzystaniem impedancji nie jest zawsze wiarygodna, ale tania i łatwa w stosowaniu. Dlatego proponowałbym przy niej pozostać. Za pomocą tej wagi można również kontrolować zmiany w masie beztłuszczowej ciała. Należy jednak pamiętać, że wraz z rozwojem masy mięśniowej i stopniem nawodnienia organizmu, waga będzie też wskazywać wyższy procent tłuszczu, dlatego dodatkową pomocą mogą być fałdomierze.
dr Dariusz Szukała
15. sierpnia 2010 11:36