Zastrzeżenia co do spożywania margaryn w ciąży wynikają przede wszystkim z tego, że produkt ten może zawierać niebezpieczne dla organizmu dziecka tzw. izomery trans kwasów tłuszczowych. Związki te powstają na skutek chemicznego utwardzania olejów roślinnych. Produkcja margaryn wymaga także zastosowania wielu chemicznych związków w procesie technologicznym jak: mrówczan niklu czy chrom, co też wzbudza wiele kontrowersji co do bezpieczeństwa tych produktów, szczególnie u kobiet w ciąży. Bezsprzecznie z jadłospisu należy wyeliminować wszelkiego rodzaju produkty przygotowywane na tzw. margarynach twardych – kostkowych, bowiem to właśnie one są tryskającym źródłem izomerów trans. Przesączone są nimi często wyroby słodkie jak herbatniki, ciastka markizy, wafle a także wiele wyrobów czekoladowych. Nie wspominając już o frytkach. Wszystko dlatego, że właśnie przy produkcji tych produktów stosuje się wysoce utwardzone tłuszcze roślinne. Nieco inaczej przedstawia się sytuacja z tzw. margarynami miękkimi (te co przeważnie używamy do smarowania). Dzięki specjalnym zabiegom technologicznym poziom tych związków został już znacznie zredukowany i waha się na poziomie zaledwie kilku procent (praktycznie tyle co w maśle). Bardzo często wiele margaryn wzbogaca się w cenne dla organizmu rozwijającego się dziecka kwasy omega-3 (np. Benecol). Tak więc stosowanie margaryn miękkich w większości przypadku nie stwarza większych zagrożeń. Należy jednak pamiętać, że różnice w jakości margaryn też mogą być różne, dlatego warto wziąć to pod uwagę. Osobiście zalecam stosowanie z umiarem zarówno masła jak i dobrych margaryn miękkich, szczególnie tych wzbogacanych w omega-3.
Poradnie Dobry Dietetyk:
Ostrów Wielkopolski
dr Dariusz Szukała
7. lipca 2010 11:50