Pierwsza sprawa… W chorobie wątroby najważniejsze jest przede wszystkim zwrócenie uwagi na dietę. Musi mieć ona trochę więcej białka (pod warunkiem że nie ma daleko idącej niewydolności narządu) i oczywiście lekkostrawna. Wykluczone jest jedzenie ciężkostrawnych tłuszczów, produktów obfitujących w błonnik (surowe warzywa, owoce, gruboziarniste pieczywo), oraz pokarmów wzdymajacych (warzywa kapustne, cebulowe, strączkowe). Ważne jest wyeliminowanie alkoholu, mocnej kawy oraz ostrych przypraw. Zabronione są również dania ciężkostrawne i smażone. Wskazana jest natomiast wyższa podaż witamin, szczególnie z grupy B, które można uzupełnić odpowiednim dodatkiem suplementacyjnym. Polecam tutaj zwykły B-complex. Jeżeli chodzi o suplementację to wskazałbym szczególnie uwagę na dwa preparaty: Sylimarol 70 i lecytynę. Pierwszy z preparatów zawiera zespół cennych flawonoidów pozyskiwanych z owoców ostropestu plamistego, które doskonale regenerują komórki wątrobowe. Między innymi utrzymują stabilność błon komórkowych hepatocytów i zapobiegają wnikaniu toksyn do ich wnętrza. Dodatkowo działają przeciwzapalnie, a także hamują procesy włóknienia w wątrobie. Preparat najlepiej stosować 2 x dziennie po jednej tabletce: po śniadaniu i kolacji. Dodatkowo polecam jakąś lecytynę wpłynie: 3 razy dziennie po 1 łyżeczce po głównych posiłkach.
Jeżeli chodzi o drugą część pytania, to uwarunkowane jest to głównie od rodzaju skrobi zawartej w danym gatunku ryżu. Ryż, zwłaszcza kleisty, pęczniejący zawiera dużo frakcji skrobiowej tzw. amylopektyny oraz mało amylozy. Amyloza to frakcja skrobii która ma tendencje do układania się w zwarte granulki, trudno pęcznieje i jest wolniej trawiona. Amylopektyna (łańcuch cząsteczek glukozy z licznymi odgałęzieniami) jest z kolei frakcją mocniej pęczniejącą i łatwiej do niej docierają enzymy trawienne, stad jest szybciej trawiona. Zatem i mniej ryz pęcznieje tym ma więcej amylozy i mniej amylopektyny, a gdy bardziej pęcznieje – więcej amylopektyny, mniej amylozy. Polecam pierwszy, bo ma niższy indeks glikemiczny, wolniej podnosi cukier we krwi i ma lepsze właściwości sycące. Jest także mniej niebezpieczny dla tkanki tłuszczowej ;)
Poradnie Dobry Dietetyk:
Ostrów Wielkopolski
dr Dariusz Szukała
26. maja 2010 12:11