Promowanie tego typu diet jest nie tylko nieuzasadnione ale wręcz skandaliczne. Nigdy, żadna osoba po zastosowaniu diety kopenhadzkiej nie uzyska trwałego efektu a jedynie zaostrzy istniejący problem. Propagatorzy tej diety twierdzą że przestawia ona przemianę materii. To prawda, po kilku dniach funkcjonuje ona jak w skrajnej niedoczynności tarczy. W efekcie upośledza się proces spalania i wydatkowania energii przez organizm. Przez pierwsze dni następuje bardzo szybki spadek wagi, gdyż organizm pozbywa się zasobów glikogenu mięśniowego i wody. Rozpoczyna się także intensywny proces rozkładu białek mięśniowych, które przerabiane są na energię. W ramach obrony organizmu dochodzi do silnego spowolnienia przemiany materii, średnio o 40-50%. Kiedy odstąpimy od diety, rozpoczyna się prawdziwa inwazja tłuszczu na organizm. Komórki tłuszczowe doświadczone takim przeżyciem nie tylko szybko uzupełniają zapasy, ale także robią się niezwykle agresywne powodując uruchamianie bardzo silnych sygnałów metabolicznych sprzyjających tyciu. Dodatkowo przysposabiają organizm do jeszcze skuteczniejszej obrony rezerw tłuszczowych, w efekcie czego następne tego typu diety nie przyjdą już tak łatwo. Podsumowując, absolutnie odradzam tego typu rozwiązania!
Poradnie Dobry Dietetyk:
Ostrów Wielkopolski
dr Dariusz Szukała
5. sierpnia 2010 12:08