Drożdżaki

Ocena:
0
Byłam bardzo niedawno u pewnego dietetyka, który wykonał analizę mojej żywej kropli krwi, na podstawie której stwierdził mi m. in. obecność drożdżaków (oprócz tego pojawiła się między innymi glista ludzka- dość stara- czy kryształki kwasu moczanowego). W związku z grzybicą spowodowaną, jak mnie poinformowano, między innymi stosowaniem antybiotyków bez odpowiedniej osłony i wyjałowieniem przewodu pokarmowego, otrzymałam leki ziołowe w postaci tabletek oraz dietę. Jednak, jak wiadomo, człowiek z natury jest dociekliwy, więc i ja postanowiłam poszperać trochę w internecie. Wiem, że tam różne rzeczy piszą, ale skoro wypowiadają się ludzie, którzy cierpią na podobny do mojego problem i zasięgali również porad dietetyków, wydało mi się co najmniej dziwne, że napotkałam różne wersje diety. Proszę więc o pomoc, bo jestem "zkołowana".
Moja dieta miałaby wyglądać następująco:

1. Pić wodę (5 szklanek dziennie) nie wliczając innych płynów. Rano 1 szklanka wody + sok z cytryny (woda zawsze letnia)
2. Ryby jadać 3-4 razy w tygodniu pod każdą postacią (nie panga i tilapia).
3. Nabiał 0 razy w tygodniu!
4. Kategorycznie nie wolno słodyczy, soków kupczych, słodkich napojów, cukru, ciast, drożdżówek, dżemów, parówek, pasztetów, mleka, jogurtów, serów topionych i żółtych, chipsów, lodów, słodzików itd.

5. Pieczywo jadać z dnia poprzedniego (pieczywo graham, ciemne, razowe), 3 kromki dziennie, bułki wyeliminować.
6. Mięso tylko 1-3 razy w tygodniu, wędliny przeciwwskazane (można tylko swojskie), jadać zawsze z warzywami.
7. Warzywa jeść do każdego posiłku pod każdą postacią (nie wliczać tu ziemniaków). Dziennie ma być tych warzyw ok. 0,30kg. Najlepiej warzywa blanszowane lub smażone, gotowana, surówki.
8. OWOCE - nie jabłka surowe, najlepiej pieczone, z patelni, blanszowane. Owoce surowe tylko do 16.00.
9. Tłuszcze tylko dobre, tj. olej z oliwek, z pestek dyni i winogron, lniany (na zimno), masło 82% tłuszczu bez dodatku oleju, najlepiej masło swojskie, masło klarowane. Żadnych tłuszczy typu margaryna, oleje z puszek i plastikowych butelek, maseł roślinnych).
10. Można używać śmietanę 30% tłuszczu (nie UHT), swojską tylko do zabielania zup i sosów.
11. Można jeść boczek z chrzanem.
12. Do warzyw zawsze dodawać dozwolony tłuszcz (oleje, masło).
13. Kasze (jaglana, gryczana), ryż jeść 2-5 razy w tygodniu.
14. Ziemniaki 1-2 razy w tygodniu.
15. Makarony i potrawy mączne ostrożnie- pszenne wyeliminować (makaron z orkiszu, mąka owsiana – można częściej, mąka kukurydziana)
16. Jajka do 10 sztuk tygodniowo.
17. Miód prawdziwy ograniczony do słodzenia.
18. Grysik (kasza manna)- NIE.
19. Unikać herbaty czarnej, można owocowe, ziołowe (dzika róża, hibiskus, czarny bez, malina, zielona)
20. Nie używać kawy rozpuszczalnej i cappuccino, kawy sypanej, można kawę Kubatówkę.
21. Nie używać piwa, drożdży, wina słodkiego.
22. Zwiększyć jedzenie „dobrych” tłuszczy.
23. Wyeliminować przyprawy mieszane (Vegeta, kostki rosołowe, zupy w proszku, zupki chińskie…), stosować przyprawy pojedyncze- ziołowe.
24. Nie solić zwykłą solą- tylko solą morską.
25. Używać przypraw: kardamon, imbir korzeniowy, kurkuma, pieprz kolorowy, bertram.
26. Kolacja w postaci warzyw, po godzinie 19 nie jeść pieczywa.
27. Smażyć można tylko na maśle klarowanym, smalcu gęsim, oleju kokosowym.
28. Jeść często zupy.

Spotkałam się między innymi z takimi nieścisłościami:
Inne "warianty" diet mówiły, aby:
- nie jeść owoców ze względu na dużą ilość cukru, chyba, że będą to np. grejpfruty. (Przecież muszę jeść jakieś cukry, bo padnę, szczególnie, że się uczę i mój tryb życia wymaga dużych ilości energii... :|)
- nie jeść białego ryżu (dlaczego?)
- nie jeść ziemniaków (tu pojawia się pytanie: co jeść? Mieszkam na stancji i wygląda na to, że umrę z głodu, jeśli nie poświęcę połowy czasu na przygotowywanie wystarczającej dla mnie ilości jedzenia.. :) )
- jeść jogurty naturalne i twaróg (mój dietetyk zalecił z tego zrezygnować, mimo, iż np. twaróg mam od normalnej krówki:P)
-nie jeść śledzi czy ryb wędzonych.
Oraz wiele, wiele innych różnic.

Bardzo proszę o ustosunkowanie się do powyższego "sprawozdania". Z góry dziękuję za pomoc.

2 odpowiedzi

Ocena:
0
Witam! zanim ustosunkuję się do diety poprosiłabym Panią, aby dokładniej napisała mi Pani na temat badania, które miała Pani wykonane w celu wykrycia drożdżycy ( to w celu potwierdzenia prawdziwości testu) , no i czy, oraz ewentualnie jak często przyjmowała Pani antybiotyki, oraz w jakim badaniu wykryto u Pani glistę. Pozdrawiam.
Poradnie Dobry Dietetyk: Biała Podlaska • Mińsk Mazowiecki • Mszczonów • Siedlce • Warszawa
Wszystko zostało stwierdzone na podstawie analizy mikroskopowej żywej kropli krwi. Pobrano ode mnie próbkę krwi i po prostu wykonano badanie. Miałam "przyjemność" też wszystko obserwować na ekranie komputera:-) Antybiotyki w przeszłości owszem, zdarzały się dosyć często. W tym samym badaniu wykryto mi również glistę, co szczerze powiem mnie zdziwiło, w każdym razie nie było żadnych dodatkowych badań, jak badanie kału itp.
Udało mi się jeszcze dowiedzieć nieco więcej na temat przyjmowania przeze mnie antybiotyków, a więc do 2. roku życia miało to miejsce dosyć często, ze względu na dość duże problemy ze zdrowiem, później rzadziej, jednak i tak wydaje się często, bo nawet do 2. razy w roku (co choroba, to lekarz chce przepisywać antybiotyk, co jest niezbyt rozsądne moim zdaniem).
odpowiedz w tym wątku
Ocena:
0
Wiem, że jest kilka metod (wykrywanie przeciwciał, metoda Voll'a), które wykrywają grzybicę w organizmie, ale nie jestem diagnostą, abym mogła Pani powiedzieć, która z nich jest najlepsza i nie jest obarczona błędem. Co do badania kropli krwi to jej ograniczeniem jest konieczność odpowiedniej ilości komórek grzyba we krwi,a badanie jest przede wszystkim przeznaczone do zdiagnozowania zaawansowanych grzybic, jednak stwierdzenie obecności komórek grzyba we krwi jest bezpośrednim dowodem potwierdzającym istnienie grzyba. Metoda ta wymaga dużego doświadczenia osoby przeprowadzającej badanie. Co do stwierdzenia glisty, to w pewnym stadium jej rozwoju larwy dostają się do krwi po czym przechodzą do płuc, więc aby stwierdzić obecność glisty należałoby trafić na jej larwę, czyli musi być w stadium rozwoju (tak głośno myślę). Co do diety na drożdżycę, to rzeczywiście można się natknąć na pewne różnice. Dlatego uważam, że należy przestrzegać głównych zaleceń dietetycznych dotyczących walki z candidą. Niestety sama dieta nie wystarczy, aby skutecznie rozprawić się z grzybicą, dlatego należy wspomagać się suplementami, lekami ziołowymi, ziołami aby terapia przebiegała sprawnie (nie mówię tutaj o typowej farmakologii). Od razu podam Pani miejsce gdzie w Polsce przeprowadzają kurację odrobaczające i odgrzybiające, jest to Ośrodek Diagnostyczno - Leczniczy POLANIA, może Pani poczytać w internecie na temat ich działalności, bądź się z nimi skontaktować. Co do diety, hmm, jest restrykcyjna i jak sama Pani napisała, wręcz głodowa. Niedojadanie prowadzi do osłabienia układu odpornościowego, co również wpływa niekorzystnie na walkę z drożdżycą, więc jeść Pani musi. No właśnie, na co przede wszystkim powinna Pani zwrócić uwagę.W wyborze składników diety należy kierować się indeksem glikemicznym (IG) produktów spożywczych (biały ryż wysoki IG) oraz odczynem kwasowości (ph), jaki wytwarzają produkty spożywcze w organizmie po ich zjedzeniu. Candida tworzy w organizmie środowisko kwaśne, dlatego należałoby uwzględnić w diecie produkty, które mają odczyn zasadowy (np.warzywa). Mięso, mleko, pieczywo mają właściwości zakwaszające organizm, więc chociażby dlatego poradzono, aby spożywała Pani mięso z warzywami (kompensacja). Ponadto pożywką dla grzybów jest cukier (chodzi mi przede wszystkim o cukier wyprodukowany), dlatego należy wykluczyć go z diety, oraz produkty które go zawierają, a także produkty o wysokim stopniu przetworzenia jak również zawierające drożdże. Może Pani słodzić stewią bądź ksylitolem. Trudno mi się tak do każdego punktu ustosunkować, dlatego wypisałam Pani główne założenia diety, aby nie zwariować. Wiem, że i tak będzie trudno, dlatego polecam zainteresować się jakąś kuracją, która pozwoli Pani w jak najszybszym czasie wrócić do zdrowia.
Poradnie Dobry Dietetyk: Biała Podlaska • Mińsk Mazowiecki • Mszczonów • Siedlce • Warszawa
Serdecznie dziękuję. Bardzo mi Pani pomogła zrozumieć moją dietę:-)
odpowiedz w tym wątku