Panie Pawle, decyzja o podjęciu regularnego wysiłku to bez wątpienia doskonały pomysł. Jednak z tym bieganiem odrobinę proponowałbym się wstrzymać. Jest kilka powodów. Po pierwsze, jak Pan wspomniał z kondycją nie jest najlepiej, zatem radości z biegania Pan zapewne nie odczuje. Poza tym, na tym etapie, efektywność takiego biegu pod kątem zrzucania kilogramów będzie niewielka. Po drugie: ma Pan podwyższony cholesterol i trójglicerydy, zatem układ krążenia nie jest w najlepszej dyspozycji. Aplikowanie w takich warunkach dużego wysiłku może okazać się poważnym obciążeniem dla serca, szczególnie kiedy są tak wysokie temperatury. Po trzecie, szkoda stawów. Warto najpierw uszczuplić nieco ciała, aby układ ruchu został odciążony. Na początek proponowałbym przede wszystkim żwawe marsze, najlepiej z kijkami. Warunek jest jednak jeden: wysiłek musi trwać min. 40min, odbywać się nieprzerwanie szybkim tempem i być wykonywany min 4 razy w tygodniu. Kiedy nabierze Pan kondycji i zrzuci nieco kilogramów można spróbować przeplatać marsze delikatnym biegiem. A kiedy będzie Pan już potrafił przebiec bez odpoczynku przynajmniej kilometr, można próbować wydłużać dystanse. Myślę, ze dla Pana w tym okresie także świetnym rozwiązaniem byłby rower. Proszę w tym okresie nie zapominać o wodzie, co jest bardzo ważne przy obecnych problemach z układem krążenia. Życzę wszystkiego dobrego i szybkiego nabrania kondycji :)
Poradnie Dobry Dietetyk:
Ostrów Wielkopolski
dr Dariusz Szukała
14. lipca 2010 19:01
Dziękuje za tą wyczerpującą wypowiedź. Właśnie wróciłem z krótkiego urlopu w górach, więc nie miałem okazji wcześniej odpowiedzieć. Postaram się teraz dostosować do zaleceń i pochwalić się (mam nadzieje) sukcesami. Paweł
Pawel24
19. lipca 2010 11:07