Ku końcowi odchudzania?

Ocena:
0
Jestem zmęczona odchudzaniem. Odkryłam to zupełnie niedawno. 10 lat temu urodziła córkę. W dniu porodu ważyłam 126 kg. W ciąży przybrałam 31. Trzy lata temu podjęłam decyzję o odchudzaniu. Splot okoliczności (wyjazd męża za granicę), stres w pracy i problemy ze zdrowiem spowodowały spadek wagi.
W ciągu 6 miesięcy schudłam 22 kg. Byłam dumna jak paw. Ale odchorowałam to. Zdiagnozowano u mnie Zespół Raynouda. Podobno na skutek zbyt emocjonalnego ubytku wagi z komórek wydostała się zbyt duża ilość toksyn i nastąpiło samozatrucie własną toksyną i w efekcie Z.R. Czy to prawda? nie wiem. Tak powiedział lekarz. Kiedy skończyły się kłopoty, wrócił mąż i gotowanie dla całej rodziny. Wróciły kilogramy. Po dwóch latach miałam już 100,2 kg.
W ubiegłe wakacje postanowiłam od nowa.
Już poprzednio spodobało mi się, że z grubej kobiety staję się ładną kobietą. Przez wszystkie lata byłam zawsze duża, a co za tym idzie - ubrana jak starsza pani. Kiedy schudłam i zmieniłam rozmiar odzieży - zmieniłam swój styl:)
Od 14 miesięcy jestem na diecie. Od 12 - na diecie Dukana. osobiście wydaje mi się, że mi służy. Wyniki mam dobre, waga spadała bardzo ładnie, ale obecnie od 2-3 miesięcy stoję w miejscu. Waham się kilogram w gore i w dół. Coraz trudniej mi utrzymać dietę. Coraz częściej zdarzają mi się kompulsy. Jestem ciągle w II fazie diety, przed fazą stabilizacyjną. Nie dopuszczałam do siebie myśli, że ta dieta jest zła ale...posłuchałam wczoraj dwóch części wypowiedzi pana doktora. I sama już nie wiem.
Do prawidłowego BMI brakuje mi jakieś 6-7 kg. Mam 38 lat. Chciałabym ważyć 73 kg - przy wzroście 170 cm. Ale te ostatnie kilogramy już dawno nie spadają. jestem zmęczona.
Nie wiem, czy sensem jest trwanie w diecie białkowej, po po wczorajszej audycji wiem, że wcale nie.
Czy da się z tej diety wyjść tak, by nie przytyć.
Po raz pierwszy w życiu mam szansę osiągnąć cel.
6-7 kg to nie 47, które zgubiłam w ciągu ostatnich 10 lat z czego 33 w ciągu ostatnich trzech.
Zapisałam się do Poradni w Chojnicach - najbliższej dla mnie, ale jeszcze nie dostałam odpowiedzi. Bardzo proszę o pomoc...

1 odpowiedź

Ocena:
0
Zapomniałam dopisać, że zjadam śniadanie - do godziny po przebudzeniu, jem drugie śniadanie, obiad, podwieczorek i kolację - do 19-20. Usypiam około 23-24. Niestety piję sporo kawy... około 6 filiżanek rozpuszczalnej kawy z chudym 0,5% mlekiem.
W tygodniu każdego dnia robię 12 km na rowerze stacjonarnym - w ok. 60 minut. Jestem po dwóch operacjach żylaków i lekarz zalecił mi rowerek ale bez obciążenia.
Co drugi dzień 30 minut kręcę hula-hop z masażerem.
Latem biegałam rano 2 km, ale obecnie nie biegam. Stosuję kremy na cellulit - na uda. Bardzo chciałabym wysmuklic uda, pośladki - tam mam jeszcze najwięcej zmagazynowanych kilogramów. Od pasa w górę czuję się niemal chudo:)
Pani Adrianno, przy tym całym sukcesie zostało w sumie niewiele kilogramów do zrzucenia, także teraz pozostaje jedynie wytrwałość. Wybrała Pani taki a nie inny rodzaj diety, więc trzeba być w tych postanowieniach konsekwentnym i nie podejmować żadnych gwałtownych ruchów. To, że waga się zatrzymała jest całkowicie naturalne. Ostatnie kilogramy organizm broni niezwykle zaciekle, zwłaszcza, że bardzo dużo ich stracił. Ostatni odcinek tej drogi może okazać się prawdziwym wyzwaniem, więc na sukces będzie trzeba odrobinę poczekać. Osobiście zalecałbym małą zmianę tej diety, ale proponowałbym to zrobić z wyczuciem, dlatego myślę, że wizyta w poradni okaże się tutaj pomocna. Jeżeli powoli odmieni Pani swój sposób żywienia, ale nie pogorszy przy tym jakości diety, jest szansa w tej całej walce jeszcze coś ugrać. Zaznaczam jednak, ze odchudzanie z ostatnich kilogramów nie zawsze jest łatwe i proste.
Bardzo dziękuję za odpowiedź. Mam już wyznaczony termin spotkania w Chojnicach. Wiem, że nie będzie lekko. Czuję to już od jakiegoś czasu. Rozumiem, że mam nadal trwać w diecie - do spotkania w Chojnicach? Chciałam wczoraj przerwać dietę białkową na korzyść jakiejś zbilansowanej, ale rozumiem, że powinnam zrobić to ostrożnie, pod okiem dietetyka? nie chciałabym stracić tego, co z takim trudem wypracowałam.
Czy może mi Pan (w dużym przybliżeniu) oszacować ile czasu mój organizm może się tak zaciekle bronić? Jak mogłabym mu ułatwić?
Kolejny raz dziś słucham Pana audycji o żywieniu. Chylę czoła w uznaniu dla wiedzy i sposobu jej przekazywania.
Bardzo dziękuje za miłe słowa :) Oczywiście rozumiem Pani sytuację, ale naprawdę określenie przedziału czasowego zrzucenia liczby kilogramów nie jest proste i może się jedynie opierać na teoretycznych wyliczeniach, czy też obserwacjach dotyczących innych osób. Tutaj należy pamiętać, że ta niewielka pozostałość tkanki tłuszczowej (w porównaniu do tego co było), może okazać się bardzo trudna do zrzucenia, co oczywiście nie oznacza, że niemożliwa. Nasz organizm posiada prawdopodobnie tzw. krytyczny punkt tkanki tłuszczowej, poniżej którego nie pozwala nam zejść. Im wyższa była w przeszłości nadwaga, tym ta poprzeczka jest zawieszona wyżej. Wynika to przede wszystkim ze zjawiska hiperplazji komórek tłuszczowych, co przekładając na prosty język oznacza znaczne powiększenie się liczby komórek tłuszczowych. W trakcie terapii odchudzającej możemy je odchudzić, ale niestety nie możemy za bardzo się ich pozbyć. Sama ich liczba (nawet jeżeli byłyby puste) stanowi więc pewną masę,której organizm nie może stracić. Na ile jednak istnieje jeszcze u Pani możliwość zrzucenia określonej liczby kilogramów, to z pewnością wykaże dalszy ciąg terapii. Stagnacja może mieć podwójne podłoże: albo jest uwarunkowana krytycznym punktem osiągnięcia tkanki tłuszczowej (też uwarunkowana genetycznie), albo też chwilową blokadą potrzebną do zaadaptowania się do nowej sytuacji. Jeżeli mamy do czynienia z drugim czynnikiem, to z praktyki powiem, że może to wyglądać bardzo różnie. Przeważnie jest to 1-3 miesiące. Myślę, że pewnym kluczem do sukcesu może być właśnie stopniowe przejście na bardziej racjonalną dietę. Oczywiście proszę się Pani Adrianno nie załamywać chwilowym brakiem efektów. Najważniejsze jest teraz to, aby nie dopuszczać do wzrostu kilogramów.
odpowiedz w tym wątku