Z tego co widzę jest dość duża częstotliwość treningów, zatem wydatki energetyczne na pewno robią się spore. Z kolei dieta (pomimo, ze składa się w miarę z dobrych produktów) wydaje się dość małokaloryczna i monotonna. Organizm mając duże wydatki a mało składników odżywczych i kalorii w diecie, będzie się "blokował" na spalanie tłuszczu. Generalnie, to co mógł z siebie zrzucić w takich warunkach, to zrobił, reszta musi pozostać by przetrwać. Na ogół te ostatnie rezerwy są gromadzone w określonych miejscach ciała. U jednych może to być brzuch u innych np. uda. Zależy to od wielu czynników, w tym genetycznych i hormonalnych. Osobiście zwróciłbym większą uwagę na skorelowanie energtyczności diety z wysiłkiem, tak, żeby tych kalorii nie było zbyt mało. Dalej, potrzebna jest większa różnorodność diety. Jeżeli nie chcemy korzystać z żadnych suplementów, to trzeba zadbać o to, by dieta stała się bardziej kolorowa (mam tutaj ny myśli dokładanie do każdego posiłku sporo warzyw i ewentualnie jakiś owoc. Istotne jest przestrzeganie określonych godzin posiłków i niedojadanie niczego między nimi. Wydaje mi się, że czynnikiem utrudniającym dalsze efekty może być pewna schematyczność jedzenia. Powodem gromadzenia się tłuszczu lokalnego, mogą być też błędy z przeszłości, które wypromowały taki rodzaj otłuszczenia ciała. Szczególnie jeżeli w dzieciństwie był problem z wagą.
Poradnie Dobry Dietetyk:
Ostrów Wielkopolski
dr Dariusz Szukała
16. sierpnia 2010 12:55
Dzięki za szybką odpowiedz.Jeszcze co do diety to nie napisałem,że jest to jedzonko z jednego dnia.Zazwyczaj moja jedzenie nie jest monotonne gdyż sporo gotuję w domu i np.zupy mięso mielone, fssolę,ryby.Wszystko raczej z umiarem tzn.nie najadam się do końca.Moje pytanie jest takie,że od dwóch lat jem regularnie nie ma większej przerwy między posiłkami jak cztery godzinyzazwyczaj jem co trzy godz i czy jeżeli biegam tę godzinę minimalnie mogęjeść częściej jeżeli poczuję głód.Może zerknie Pan na fotkę
http://img8.imageshack.us/img8/1784/picture304w.jpgNie jestem pewny czy się udało wkleić
gutek
16. sierpnia 2010 15:58
A rok temu było tak
http://img19.imageshack.us/img19/1530/picture303.jpgWażyłem 68kg. i miałem popalone moje wątłe mięśnie biegając na czczo.
gutek
16. sierpnia 2010 16:01
Do zdjęć dotarłem :) Z tego co widzę odpowiedni sposób żywienia jest raczej przestrzegany, więc tutaj szukałbym raczej rozwiązań w zmianie planu treningowego. Osobiście doradzałbym nieco większy nacisk na trening o charakterze siłowym. Tutaj same pompki czy drążek mogą okazać się mało wystarczające by zobaczyć większe efekty w budowie ciała. Ze zdjęć widzę także, że takie ukierunkowanie na trening siłowy było by jak najbardziej uzasadnione. Ograniczyłbym również ilość typowych jednostek biegowych, chyba, że celem jest przygotowanie do określonej imprezy sportowej. Raczej ukierunkowałbym się na trening siłowy, pozostawiając wysiłek tlenowy na 2-3 razy w tygodniu. Zmiana bodźców wysiłkowych, może tutaj jak najbardziej zadziałać korzystnie. Jeżeli wiec jest możliwość skorzystania z siłowni, myślę że warto spróbować.
dr Dariusz Szukała
16. sierpnia 2010 20:26
Bardzo dziękuję Panu za pomoc.Nie ma to jak fachowa pomoc.Mam nadzieję,że zobaczymy jeszcze Pana na sfdTV.Odcinek z Pana udziałem był najlepszym pomysłem na jaki wpadli autorzy.A.. i jeszcze jedno pytanie czy mógłbym co drugi dzień jeść na śniadanie 2 kromki chleba razowego z miodem?I czy lepiej dorzucać otręby pszenne do kilku posiłków czy jak ja to robię trzy duże łyżki do płatków owsianych każdego ranka?Bardzo proszę o opinię i już nie będę Panu zawracał głowy.DZIEKI!!!!
gutek
17. sierpnia 2010 15:23
Ten chleb z miodem to raczej bym odpuścił, chyba, że jako niewielkie urozmaicenie do jakiegoś wybranego posiłku :) Co do TV, to dziękuje za miłe słowa. Będzie też teraz odcinek w czwartek o 19.00, więc zapraszam :) W razie czego służę pomocą. Pozdrawiam
dr Dariusz Szukała
17. sierpnia 2010 16:48