Praca w nocy niestety rodzi tego typu problemy. Stan naszej aktywności zależy od pewnych chemicznych przemian zachodzących w naszym organizmie, czyli tzw. rytmów okołodobowych. Normalnie w ciągu dnia wytwarzane są m.in w dużej ilości aminy katecholowe oraz inne substancje które pobudzają naszą aktywność i przemiany metaboliczne. W nocy natomiast stężenie tych substancji obniża się, natomiast zwiększa wydzielanie substancji spowalniających metabolizm i wywołujących sen. Kiedy wymuszamy na organizmie aktywność nocną a sen w dzień, metabolizm w pewnej części się przestawia. Ponowne, chwilowe odwracanie tego na 1-2 dni będzie rodzić wiele problemów. Z tego tytułu najbardziej zasadne wydaje się utrzymywanie rytmu dominującego (aktywność nocna) także w dni wolne. Zmuszanie nagle organizmu do snu w nocy, by za chwile znów przestawić się na dzień będzie powodować duże rozbicie. Można sobie pozwolić jedynie na nieco dłuższy sen w ciągu dnia.Gdybyśmy się zdecydowali na takie rozwiązanie, dieta w dni wolne musi mieć dość podobny charakter jak w ciągu tygodnia. Jeżeli jednak chcielibyśmy wywołać sen w sobotę w nocy, trzeba by spełnić kilka zasad. Po pierwsze przez cały tydzień powinniśmy raczej unikać kaw, napojów cola czy mocnych herbat, szczególnie przed pójściem do pracy lub w jej trakcie. Posiłki, w sobotę przed pójściem spać powinny zawierać znikomą ilość białka a bardziej dominować w węglowodany, np. makaron gruboziarnisty z warzywami + np. sok pomidorowy + owoc. Taki posiłek powinien być spożyty ok. 2-3 godzin przed snem. Bezpośrednio przed położeniem się spać można wypić szklankę ciepłego chudego mleka, które zawiera dość dużo "nasennego" tryptofanu. Spożywanie białka spotęguje problem ze snem. Białko, powinno z kolei znaleźć się w posiłku tuż po przebudzeniu, oczywiście z dodatkiem węglowodanów. Chciałem jednak zaznaczyć, ze są to tzw. półśrodki, które nie są w stanie w ciągu jednego dnia odwrócić rytmu okołodobowego organizmu. Znam osoby, które pracują tak od 30-40 lat i po prostu przyzwyczaiły się do odwróconego dnia, nawet w dni wolne. Próba przestawiania tego w weekend zaowocuje rozbiciem także w pierwsze dni w pracy. Na takie coś można sobie pozwolić gdy przychodzi urlop. Taka sytuacja jest oczywiście obca dla naszego naturalnego zegara biologicznego, dlatego też wiele osób ma różne z tego tytułu problemy, również z wagą.
Poradnie Dobry Dietetyk:
Ostrów Wielkopolski
dr Dariusz Szukała
15. sierpnia 2010 10:29
Dziękuje za szybką odpowiedz i za pomoc. Zakupiłem książkę Pana współautorstwa i chciałbym poszerzyć wiedzę na temat odżywiania i diet.Czy jakieś inne publikacje warte uwagi i w prostym języku na temat
- odżywianie w praktyce
- jakości produktów sprzedanych,( które kupować najlepiej)
- przepisy kulinarne dla sportowców i pomocy zgubienia kilogramów
Wiem ze Pan nie jest zwolennikiem jedzenia na noc i w nocy a jeżeli występuje tak konieczność wyniku przestawienia się zgaru biologicznego .To co wtedy jeść samo biało (ryby, pierś z kurczaka) Ponieważ mam często taki problem ze budzę się w ciągu dnia i jestem głodny.
Dziękuje i pozdrawiam
chochlik9
19. sierpnia 2010 07:57
Bardzo fajnie i przystępnie napisana jest książka Anity Bean "Żywienie w sporcie". Osoby chcące zainteresować się tym tematem, mogą tam znaleźć wiele prosto i zrozumiale napisanych informacji, które można wykorzystać w codziennej praktyce. Tak więc polecam do domowej biblioteki :)
dr Dariusz Szukała
19. sierpnia 2010 15:58