Panie Darku czy mógłbym prosić o dokładniejsze informacje na ten temat? Rozumiem że chodzi tu o wpływ insuliny na hamowanie procesu lipolizy czy mógłby Pan przybliżyć mi ten proces?
Z góry dziękuję.
Pozdrawiam.
Matheo
12. kwietnia 2011 14:59
Intensywny trening fizyczny prowadzi do silnego uaktywnienia współczulnego układu nerwowego oraz zwiększonego wydzielania hormonów sprzyjających lipolizie jak adrenalina, noradrenalina, glukagon. Swoja aktywność zwiększają również enzymy takie jak lipaza lipoproteinowa w tkance mięśniowej czy lipaza triacyloglicerolowa które również wykazują silne działanie lipolityczne. Dzięki temu, w trakcie treningu, jak również po jego zakończeniu proces lipolizy jest znacznie przyspieszony, w efekcie czego znaczna część kwasów tłuszczowych opuszcza adypocyty (kom.tłuszczowe) i wędruje wraz z krwią w odpowiednie miejsca spalania.
Kiedy przyjmujemy węglowodany, w szczególności proste, wzrasta poziom insuliny - która w pewnym stopniu "deaktywuje" powysiłkową aktywność wymienionych hormonów i enzymów lipolitycznych i przestawia organizm na procesy anaboliczne. Jeżeli trening nie doprowadza do silnych ubytków glikogenu, ta wzmożona aktywność insuliny może sprzyjać także nasileniu procesów lipogenezy (budowy tłuszczu)
Jednak tutaj nie tylko chodzi o wpływ samej insuliny (gdyż bezpośrednio po wysiłku wydzielanie tego hormonu jest nieco ograniczone), ale także o dostępność glukozy, która bezpośrednio może "zasilać" komórki tłuszczowe i ponownie odnawiać w nich pokłady trójglicerydów. Generalnie stosowanie cukrów prostych po wysiłku ukierunkowanym na poprawę składu ciała wymaga dużej ostrożności i jak pokazuje praktyka, wiele osób robi sobie odżywkami węglowodanowymi czy gainerami dużą krzywdę.
dr Dariusz Szukała
12. kwietnia 2011 23:17
Dziękuje Panie Darku za wyczerpującą odpowiedź.
Matheo
13. kwietnia 2011 13:17