Trenerka mogła mieć na uwadze ograniczenie tłustszych odmian nabiału (sera żółtego, tłustego mleka, śmietany), a nie na pewno całej jego puli (chudego twarogu, jogurtu naturalnego, innych odtłuszczonych form). Zależy jakie produkty nabiałowe miała na uwadze. Innym powodem mogło być dostrzeganie laktozy (cukru mlecznego), której przecież znacznie mniej jest w np. kefirach, jogurtach chudych, odtłuszczonych formach. Sądzę, że całkowita eliminacja jest nieuzasadniona, a mając na uwadze racjonalne ich spożywanie nie ma sensu całkowicie się ich wzbraniać. Restrykcje przy niskim poziomie tkanki tłuszczowej, wdrażane przez kobiety nie uprawiających zawodniczo dyscyplin sylwetkowych (np. fitness sylwetkowe) nie są w tym wypadku wskazane. Proszę pamiętać, że dieta musi być urozmaicona, a wybranie chudszych produktów nabiałowych na pewno nie zaszkodzi. Zbyt niski natomiast % tkanki tłuszczowej (np. poniżej 15%) prowadzić może do zaburzeń cyklu miesiączkowego. Najlepszym krokiem będzie poproszenie trenerki o uzasadnienie takiego zalecenia. Pozdrawiam Panią serdecznie.
Łukasz Jaśkiewicz
12. stycznia 2012 20:38