Rola pomocnika w piłce nożnej rzeczywiście wymaga dobrego przygotowania energetycznego organizmu. Intensywna praca o charakterze interwałowym kontynuowana przez okres 90 minut gry powoduje średnio straty na poziomie 1000-1500kcal, a głównym paliwem zasilającym są zasoby fosfokreatyny oraz glikogenu w mięśniach. Pierwszy rodzaj paliwa można uzupełnić dodając do wybranych posiłków ok. 1g kreatyny, a po wysiłku 2-3g. Nie ma zasadności przekraczania w piłce nożnej dawek 4-5g. Utrzymanie z kolei wysokich zasobów glikogenu można osiągnąć poprzez stosowanie diety z wyższą zawartością węglowodanów (ok. 400-600g/dobę) a także zwrócenie uwagi na prawidłowy proces odnowy powysiłkowej. Bezpośrednio po treningu polecałbym bardziej odżywkę węglowodanowo-białkową o zawartości ok. 15-20% białka pochodzącego ze źródeł serwatkowych. Odżywka węglowodanowo-białkowa wydaje się zdecydowanie szybciej doprowadzać poziom glikogenu do równowagi niż czyste węglowodany. Dzięki tej procedurze można przyspieszyć poziom odbudowy glikogenu nawet o 6-8 godzin w porównaniu z samymi węglowodanami. Tego typu spostrzeżenia także miałem okazję zaobserwować w pracy własnej, gdzie badano u intensywnie trenujących sportowców różnice w zakresie mocy czy określonych wskaźników biochemicznych w zależności od rodzaju stosowanej odżywki. Odżywka węglowodanowo-białkowa (zdecydowanie bardziej jak węglowodanowa) poprawia wielkość mocy średniej i maksymalnej, wielkość wykonanej pracy a także silniej ogranicza aktywność kinazy kreatynowej (CK) – enzymu będącego miernikiem uszkodzeń mięśniowych. Wyniki te także potwierdzają się w doniesieniach z innych prac badawczych. Bezpośrednio po treningu polecam więc wspomnianą odżywkę węglowodanowo-białkową w ilości ok. 70g na porcję. Jest to jednak dopiero tylko jeden z elementów procesu odnowy powysiłkowej. Bardzo ważne jest również ograniczanie w pierwszych godzinach po treningu tłuszczu. Można dostarczyć ten składnik (a nawet powinno się) mniej więcej po upływie ok. 5-6 godzin, dodając np. porcję oleju do posiłku. Pozwala to zgromadzić efektywniej zasoby trójglicerydów w mięśniach, które pełnią ważną rolę energetyczną przy pracy na wyższym pułapie tętna. W zakresie suplementacji polecam jeszcze aminokwasy rozgałęzione przed treningiem (ok. 4g), natomiast odradzam stosowanie substancji o działaniu termogenicznym, zwłaszcza w tych temperaturach. Nigdy nie należy zapominać też o napoju izotonicznym w trakcie treningu, lub w przerwie gry. A także wykorzystywać wszystkie inne możliwości dostarczenia takiego płynu w trakcie trwania meczu (np. przerwy losowe).
Poradnie Dobry Dietetyk:
Ostrów Wielkopolski
dr Dariusz Szukała
16. lipca 2010 11:37
Serdecznie dziękuje :) jestem mile zaskoczony tak profesjonalną odpowiedzią. Chciałem kiedyś uzyskać taką informację na innych forach, ale odnosiłem wrażenie, że chcą mnie przygotować do zawodów kulturystycznych a nie gry w piłkę :). SUPER PRO! Teraz już wiem gdzie będę tylko zaglądał. mam jeszcze takie małe uzupełniające pytanko jeżeli można? Co Pan sądzi o stosowaniu przed i po treningu w mojej sytuacji glutaminy?
Romek
16. lipca 2010 12:02
Glutamina przed treningiem - nie, po treningu - tak. Intensywny wysiłek o charakterze interwałowym prowadzi do silnego zdynamizowania przemian energetycznych, w efekcie czego powstaje duża ilość związków amonowych powodujących między niekiedy bolesne kurcze mięśni. Kiedy dodamy glutaminę (bogata rezerwa azotowa), może ten proces wyraźniej się nasilić. Z kolei po treningu, glutamina jest idealnym rozwiązaniem, gdyż pozwala ograniczyć aktywność hormonu katabolicznego - kortyzolu, a także usprawnić proces regeneracji mięśni i zwiększyć czujność układu odpornościowego. Jest to ważne przede wszystkim dla wzmocnienia organizmu przed atakiem różnych czynników chorobotwórczych w warunkach przesilenia wysiłkowego. Szczególnie chroniony jest układ oddechowy. Istotne jest podanie glutaminy wraz z węglowodanami. Uzupełnienie wspomnianej wcześniej odżywki glutaminą będzie jak najbardziej trafnym rozwiązaniem.
dr Dariusz Szukała
16. lipca 2010 12:31
Panie Dariuszu, czy polecałby Pan magnez w ampułkach, przed treningiem? Wiem że zawodnicy niektórych zespołów stosują. Jeżeli warto by było, to jaki ewentualnie wybrać? Dziękuje za odpowiedź :)
Romek
9. sierpnia 2010 13:30
Jak najbardziej preparat taki można uwzględnić. Osobiście zawsze sportowcom polecam preparat fiolkowy magnezu firmy Multipower
dr Dariusz Szukała
9. sierpnia 2010 18:54