Spalanie tkanki tłuszczowej

Ocena:
0
Mam pytanie jakim sposobem można uzyskać najlepsze efekty gdy chodzi o spalenie tkanki tłuszczowej. Jeśli mam do wyboru 30 minut pływania żabką czy 40 minut szybkiego marszu - co jest efektywniejsze. A może ćwiczenia typu brzuszki czy też 6 Weidera.

1 odpowiedź

Ocena:
0
W procesie spalania tkanki tłuszczowej, bardzo ważną rolę odgrywa systematyczność i częstotliwość wysiłku. Aby notować pod tym względem korzystne efekty, wysiłek powinien być wykonywany przynajmniej ok. 4 razy w tygodniu. Kolejnym krokiem jest dobór formy ruchu. Najkorzystniej działają ćwiczenia tlenowe, które odpowiadają za efektywne wykorzystywanie zgromadzonych rezerw tłuszczowych. Najlepsze ćwiczenia tlenowe to takie, które jesteśmy w stanie kontynuować w jednym (podwyższonym) tempie nieprzerwanie przez min. 30min. Teraz rodzi się pytanie co to są za ćwiczenia? To bywa różnie. Dla osób niewytrenowanych będzie to marsz, dla tych co mają dużą wydolność nawet szybki bieg. Każdy musi dla siebie tak dobrać ruch, aby zapewnić nieprzerwaną pracę mięśniową przez wyznaczony okres czasu. Jak najbardziej może być to również basen, którym w sensie energetycznym powoduje znacznie bardziej efektywny wydatek kalorii niż trening lądowy. Jeżeli jednak w dłuższym okresie czasu staje się jedyną formą ruchu, bardzo często obserwuje się spowolnienie efektu spalania tkanki tłuszczowej, co tłumaczy się między innymi uruchomieniem mechanizmów ochrony ciepła przed zimnym środowiskiem wody.

Dlatego najbardziej efektywne będzie różnorodność ruchu, która stwarza organizmowi rozmaite bodźce wysiłkowe i termiczne. Dlatego przeplatanie treningów biegowych pływaniem jest jak najbardziej korzystne. Zalecam, aby w planie treningu wytrzymałościowego ok. 60-70% przypadało na trening lądowy, reszta na basen.

Nie bez znaczenia są również ćwiczenia wydolnościowe (wprowadzające nas w zadyszkę), które podnoszą wydajność mechanizmów tlenowych odpowiedzialnych za spalanie tłuszczu. Mogą one być wykonywane 1-2 razy w tygodniu po 15-20min.

Jeżeli chodzi o trening siłowy, to również działa pomocniczo, gdyż pobudzając wzrost masy beztłuszczowej ciała, zwiększa spoczynkowe spalanie kalorii. W kuracjach odchudzających trening siłowy powinien być traktowany jako wysiłek uzupełniający i nie ma konieczności by odbywał się częściej niż 1-2 razy w tygodniu.
Poradnie Dobry Dietetyk: Ostrów Wielkopolski
Mam kilka wątpliwości. Trening ma być 4 razy w tygodniu. Czyli chyba dobrym rozwiązaniem jest 1 dzień np. w poniedziałek ćwiczyć to we wtorek przerwa w ćwiczeniach. Znowu w środę sport a w czwartek odpoczynek itd. itd. Jeśli ćwiczenia będą w poniedziałek, środę, piątek i sobotę, to aby zachować procenty treningu lądowego powinien on być np 3 razy w tygodniu a basen 1 raz. Szczerze mówiąc wolałbym na odwrót, aby basen był 3 razy w tygodniu a szybki marsz 1 raz w tygodniu. Czy wtedy nastąpi owo niebezpieczeństwo przyzwyczajenia się do basenu co pociągnie za sobą gorsze spalanie tkanki tłuszczowej? A czy nie ma niebezpieczeństwa że organizm się przyzwyczai do marszów jeśli one miały być jednak w przewadze. Kiedyś pan napisał na jednym z postów że radzi bardziej orbitrek niż rowerek stacjonarny bo więcej mięśni angażuje. Rowerek tylko od pasa w dół. Nie jest tak analogicznie gdy chodzi o marsze i basen. Marsz bym porównał do rowerku gdzie pracują same nogi a basen do orbitreku gdzie wszystkie mięśnie pracują. Przepraszam, że tak cały czas naciskam na ten basen bo po prostu chcę wiedzieć czy ma on sens gdy chodzi o spalanie tkanki tłuszczowej jeśli byłby 3 razy w tygodniu a marsze raz w tygodniu.
Nie umiem się zmusić by iść na siłownię. Jakoś tego w ogóle nie czuję czy w takim wypadku proponuje mi pan raz w tygodniu jakieś pompki czy brzuszki czy te ćwiczenia idzie zaliczyć do wydolnościowych (przypuszczam, że będę miał zadyszkę) a zarazem trochę też i pod siłowy trening chyba podchodzą.
Absolutnie nic na siłę. Jeżeli jakaś forma aktywności nas nie kręci, absolutnie odradzam się do nie przekonywać. Ćwiczenia mają być przyjemnością, a nie przykrym przymusem. Jeżeli bardziej preferowany jest basen, to jak najbardziej warto z niego korzystać i z całą pewnością nie wpłynie to negatywnie spalanie tłuszczu. Cały sukces polega na tym, aby ćwiczenia sprawiały nam radość.

Marsz jest ćwiczeniem jak najbardziej angażującym całe ciało. Maszerując wcale nie pozostawiamy górne partie bierne. One również pracują. Dla delikatnego zwiększenia wydatków, można sobie zaaplikować np. marsz z kijkami.
Dziękuję za odpowiedź. Będę się starał aby jakaś forma ruchu miała miejsce w moim życiu. Myślę że sport co drugi dzień jest dobrym rozwiązaniem. Pozdrawiam
Witam. Chciałabym dołączyć się do wątku. Od około 4 miesięcy ćwiczę regularnie kilka razy w tygodniu (trening zawiera około 20 min mięśnie brzucha, 15 minut górne partie z hantlami po 3kg i 30 min cardio - bieg + przysiady z hantlami). Widzę duże rezultaty w zmianie mojej budowy ciała, poprawiły mi się mięśnie i zmniejszyła się waga o 5kg i spadła tkanka tłuszczowa. Jednak z tą tkanką tłuszczową wciąż jest problem, mimo że nigdy nie miałam nadwagi. wiem że nie zawsze staram się jadać zdrowo, ale próbuje ;) Jednak tkanka tłuszczowa i waga przestały już spadać. Co mogę zrobić aby lepiej się pozbyć - głównie tego tłuszczu (szczególnie brzuch i tylna część pleców) i aby mój organizm znów zaczął "działać".
odpowiedz w tym wątku