Witaj Daminaie :)
I. Czy „carbo” wypite po treningu siłowym ma być wliczane do bilansu ?
Moja odpowiedź
Jeśli dawka tyczy się tej w granicy 50g. oraz pory potreningowej to nie liczymy. Jeśli spożywamy w innych porach dobowych-tak, liczymy. Z realiów wiedzy dotyczących żywienia sportowców wiadomo, że istnieją pewne znaczące odstępstwa od klasycznego modelu żywienia ludzi zdrowych. Osoby aktywne fizycznie są specyficzna grupą, więc strategie żywienia znacznie różnią się od siebie. Biorąc pod uwagę fakt, że po zakończeniu sesji wysiłkowej dochodzi do obniżenia się zasobów poziomu cukry we krwi (tzw. hipoglikemia potreningowa), podanie łatwo przyswajalnych węglowodanów jest wskazanym w celu normoglikemii. Co więcej pora ta sprzyja wręcz „wchłonięciu niczym w gąbkę” tej dawki „carbo” (ok. 50g), więc nie uwzględniamy w bilansie CPM (WW/dobę). Podkreślam tyczy się: po treningu (najlepiej bezpośrednio po i określonej dawki).
*dla informacji w modelu odżywiania ludzi bez wysiłku zaleca się nie przekraczanie 10% dziennej podaży kcal z CP, w zależności od sportu, rodzaju wysiłku znacznie odmiennie.
II. Spożywanie samej skrobii kukurydzianej , takiej kupionej w sklepie z ekologiczną żywnością vs. odżywka Vitargo®.
Moja odpowiedź:
Tu sprostuję Damianie, że Vitargo jest otrzymany ze skrobii jęczmiennej, co jest niezwykle istotne dla sportowców i naukowców.
Sądzę, że częstym błędem jest nieodpowiednie postrzeganie konsumenta/sportowca/innego odżywki pod kątem „ogólnika” występującego w preparacie. Zastanawiamy się wtedy, czy nie taniej, zdrowiej, ogólnie lepiej zastosować jest tańszy wymiennik. Otóż wychwytując pojęcie skrobia kukurydziana zapominamy, że może ona występować w różnych formach biodostępności dla organizmu sportowca. Procesy technologiczne służą poprawieniu surowca pod względem szybkości wchłaniania, opróżniania żołądka po spożyciu tejże formy, wielkości molekularnej (
www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10664095), osmozy czy ogólnych cech sensorycznych produktu, które znacznie wzbogacają produkt wyjściowy. Popularna skrobia kukurydziana, zwana przez zwolenników Dukana „maizeną” jest znacznie uboższa niż wielokrotnie testowane Vitargo (także niezależne badania naukowców), co więcej jest strukturalnie zupełnie innym produktem/substancją. Sprawa form tyczyła się także popularnej „serwatki, która wyjściowo niczym nie przypomina pełnowartościowego produktu białkowego. Po odpowiednich procesach technologicznych służących usunięciu tłuszczu wyizolowaniu protein przybiera efektywne, zaawansowane formy (koncentrat WPC, izolat WPC czy hydrolizat) znacznie podwyższając jej wartości biologiczne.
Zalety form zaawansowanych np. Vitargo®:
- forma „wielko/wysoko cząsteczkowa” przypominająca glikogen,
- szybsze opróżnienie żołądka,
- niska osmolalnosć (zwiększony transport z jelita do tkanek pracujących),
- i kilka innych istotnych, ale za dużo tłumaczenia
Tak więc, jeśli chodzi o różnice między tymi 2 formami to cel zastosowania w resyntezie glikogenu u sportowca znacznie bardziej przemawia na korzyść Vitargo® (ze skrobii jęczmiennej).
Pozdrawiam Damianie i powodzenia w treningach
Łukasz J.