Witam serdecznie Panie Piotrze. Bardzo często stosowane dawki witamin w wielu preparatach nie mają żadnego głębszego uzasadnienia, a są jedynie efektem marketingowym. W przypadku witamin grupy B, zbyt duże dawki mogą często wywoływać reakcję odwrotną od zamierzonej. Takie przypadki są dość powszechnie spotykane np. przy stosowaniu tzw. preparatów witaminowych "dla sportowców". Bardzo często zbyt duże dawki niektórych witamin wywołują pogorszenie samopoczucia i spadek ogólnej kondycji psychofizycznej. Czyli mają działanie dokładnie odwrotne od oczekiwanego. Z fizjologicznego punktu widzenia nie ma żadnych podstaw by normalny, zdrowy człowiek przyjmował po 2000-3000% normy jakiegoś składnika.
Ze względu na szeroką dostępność rozmaitych suplementów diety i ich chaotyczne, mało uzasadnione przyjmowanie, bardzo często doprowadza się do niezamierzonego dublowania niektórych makro i mikroskładników. O ile w przypadku preparatów witaminowych nie jest to większym zagrożeniem, o tyle w przypadku niektórych minerałów może się to odbić negatywnie na obrazie przemian metabolicznych czy stanie zdrowia. W żywieniu należy zwracać uwagę nie tylko na odpowiednią podaż ilościową określonych składników ale także na wzajemne ich proporcje. Kupując suplementy starajmy się więc czytać etykiety, by bezsensownie nie doprowadzać do niekorzystnego przewartościowywania diety.
Dzienne zapotrzebowanie na magnez oscyluje na poziomie 300mg na dobę, więc będzie wystarczające gdy w stanach wzmożonych napięć nerwowych skorzystamy z dodatkowej suplementacji na poziomie nie wyższym niż 150-300mg na dobę.
Poradnie Dobry Dietetyk:
Ostrów Wielkopolski
dr Dariusz Szukała
4. stycznia 2012 21:21