30 lat, 105 kg, 167 cm.
Dieta nie przekracza 2500 kcal.
Tłuste rzeczy jadam bardzo rzadko. Tzn jadam "normalnie" jak wszyscy domownicy czy osoby z pracy, a jednak ich % jest zdecydowanie inny.
myshka
13. kwietnia 2011 17:23
Obawiam się, iż może istnieć pena niezgodność w zakresie pomiaru tkanki tłuszczowej. Przy obecnej wadze i wzroście wydaje się mało prawdopodobne by procent tłuszczu w Pani przypadku wynosił 40%. Teoretycznie przyrząd powinien wskazać nieco wyższą wartość, gdyż obecnie wychodzi na to, iż posiada Pani znaczący naddatek masy beztłuszczowej. Oczywiście moje spostrzeżenia w tej kwestii mogą być nie do końca precyzyjne, gdyż kieruje się jedynie tym co wywnioskowałam z Pani krótkiej wypowiedzi. W praktyce terapii nadwagi u kobiet, pomiar % zawartości tkanki tłuszczowej przy takiej wadze i wzroście bywa na ogół wyższy.
Na dzień dzisiejszy wydaje się, iż Pani docelowa masa ciała powinna wahać się gdzieś na poziomie ok. 75kg, natomiast % zawartość tkanki tłuszczowej nie powinna przekraczać 30%. Oczywiście sam proces redukcji masy ciała powinien być przebiegać etapami. Pierwszy zalecany etap to ok. 95kg, następny ok. 83kg. Ostateczny cel terapii zależy jednak w dużej mierze od tego jaką najniższą wagę udało się Pani osiągnąć po ukończeniu 21 roku życia i utrzymać ją przynajmniej przez rok. Taka waga może być bowiem Pani rzeczywistym realnym celem.
W swojej wypowiedzi zastanawia się Pani nad faktem dlaczego, mimo podobnego sposobu odżywiania jak inni domownicy, nie notuje Pani ubytku tkanki tłuszczowej. Może właśnie dlatego, że powinna Pani jeść zupełnie inaczej niż domownicy. W żaden sposób nie można porównywać się z innymi, bowiem każdy człowiek posiada inne uwarunkowania genetyczne, hormonalne, metaboliczne. To co jednemu nie przeszkadza, innemu może przysporzyć sporo kłopotów. Wydaje się również, iż Pani obecna kaloryczność diety jest zbyt wysoka. Redukcja masy ciała wymaga pewnych racjonalnych cięć energetycznych, dlatego w Pani przypadku warto zastosować dietę o nieco niższej wartości kalorycznej i odpowiednim charakterze odżywczym. Trudno mi jednak wskazać jedną złotą receptę gdyż wymaga to zdiagnozowania wielu czynników. Intuicyjnie mogę przypuszczać iż odpowiednia wartość energetyczna pożywiania w Pani przypadku powinna wahać się mniej więcej w przedziale 1400-1600kcal.
mgr Aldona Kopczyńska
13. kwietnia 2011 18:46