Gdy jest Pani na diecie od III tygodni i waga spadła (bagatela) 6kg, jest to bez wątpienia znak ostrzegawczy wysyłany przez organizm, co świadczyć może o zbyt silnej rystrykcji w diecie. Tak duża utrata to także wynik utraty wody w ustroju, a w rzeczywistości jednak proces fizjologiczny ograniczania wagi jest wolniejszy (rzeczywisty spadek potwierdziłaby bioimpedancja). Pokłady tłuszczu są zmniejszane stopniowo i w tym momencie potrzebna jest cierpliwość oraz dalsza konsekwencja w przestrzeganiu zasad żywienia. Nie dysponuję tutaj Pani parametrami (waga, wiek, masa ciała, procentowa zawartość BF, chorobami towarzyszącymi, itd.) oraz założeniami diety od wspomnianego lekarza.
Proces redukcji jest wieloetapowy i należy być cierpliwym. Obecna stagnacja (podkreślam o ile nie jest marginalną dietą !) a zgodną z zasadami żywienia wykonanego przy profesjonalnej analizie specjalisty z zakresu żywienia, wywołana być może adaptacją organizmu do obecnych zmian. Proces redukcji BF po pewnym okresie „ruszy” dalej. Co jedynie cieszyć się z wyniku, będąc pewnym, że dieta nie była rozpisana z pobudek „szybkiej redukcji wagi” i nie jest "głodówkową", a programowaną etapowo i będącą monitorowaną przez dietetyka/lekarza (specjalistę !) w tym zakresie. Spoglądanie codzienne na wskazówkę wagi nie jest dobrym rozwiązaniem i wręcz może pozbawić dalszej determinacji w działaniu. Potrzeba czasu do normalizacji procesów metabolicznych. Sugeruję zachować cierpliwość i przy wizycie kontrolnej lekarza/dietetyka poinformować o spostrzeżeniach.
Wraz z zaleceniami dietetycznymi należy wykonywać regularne sesje wysiłkowe (szczególnie aerobowe), co jest równie istotnym czynnikiem podnoszącym znacznie przemianę materii.
Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia i wytrwałości.
Łukasz Jaśkiewicz
3. grudnia 2011 21:07
Tak jest to dieta 1600kcal ustalona przez dietetyka :_) wizyte mam za dwa tygodnie takze dowiem sie wiecej:) dziekuje za odpowiedz.
leer
3. grudnia 2011 21:31