No niestety, pojawiające się objawy to klasyczne reperkusje diety białkowej. Ograniczając węglowodany powodujemy wyraźne uszczuplenie rezerw energetycznych w mięśniach, co w efekcie u wielu osób przekłada się na ogólne zmęczenie, apatię, niechęć do podejmowania wysiłku, bóle głowy, itp. Ma to również wpływ na motorykę jelit. Dieta oparta na białku i niskiej podaży węglowodanów powoduje w bardzo wielu przypadkach również problemy z zaparciami. Stwarza to także podłoże do rozwoju różnych zmian zapalnych w jelitach, dlatego "wybudzenie się" z tej diety jest bardzo wskazane. Podstawą powinno być stopniowe zwiększanie podaży węglowodanów, głównie poprzez dodawanie do posiłków warzyw i produktów pełnoziarnistych. Produkty zbożowe powinny w większej części pojawiać się w w pierwszej połowie dnia (i i II śniadanie), natomiast warzywa - w drugiej. Potem stopniowo można dodawać produkty zbożowe do kolejnych posiłków. Trzeba się liczyć, że może nastąpić mały wzrost wagi, podyktowany głównie wzrostem poziomu wody w mięśniach, ale jest to całkowicie naturalne. Niekoniecznie wzrost wagi musi oznaczać przyrost tłuszczu. Po wyprostowaniu sposobu żywienia, zachęcam do pozostania na diecie zbilansowanej i zwiększenia ilości ruchu. Wszystko powinno wrócić do normy, ale może to trochę potrwać. Proponuje także zrobić sobie dodatkowo małą kurację preparatem probiotycznym (7-10 dni). Pozdrawiam serdecznie :)
Poradnie Dobry Dietetyk:
Ostrów Wielkopolski
dr Dariusz Szukała
25. sierpnia 2010 14:14