Centrum wiedzy

Zdjęcie w artykule

Psychodrinki

Moda, potrzeba czy kolejny chwyt reklamowy? Napoje energetyzujące cieszą się coraz większym powodzeniem. Co czwarty Polak sięga po puszkę energizera przynajmniej 2-3 razy w tygodniu. Z pomocy psychodrinków korzysta ponad 20% uczniów i studentów. Płynne stymulatory, podnoszą na siłach zmęczonych biznesmenów, kierowców ciężarówek i młodzież rozchybotaną w rytmach techno. Ale, czy korzystanie z tego typu pobudzaczy jest zdrowe i bezpieczne?

Wszystko wskazuje na to, że składniki zawarte w napojach energetyzujących, same w sobie nie niosą  ryzyka dla zdrowia, co nie oznacza, że można ich nadużywać. Ze względu na zwiększoną zawartość substancji stymulujących, nie powinny się nimi uskrzydlać osoby z nadciśnieniem, kobiety w ciąży, dzieci, a także osoby z zaburzeniami neurologicznymi i schorzeniami przewodu pokarmowego. Producenci ostrzegają, by nie wypijać zbyt dużej ilości napojów w krótkim czasie, a także nie łączyć ich z alkoholem. Ale te hasła, zdają się działać raczej jako reklama.

Przepis na luzaka

W wytartych dżinsach z puszka energizera w ręku, wygląda się naprawdę cool. Otoczenie powinno odebrać - gość jest aktywny, wyluzowany, życie nie niesie mu kłopotów, nie narzeka na nudę.  Można poczuć się więc modnie i na czasie. Na dyskotekach i pubach, popularne stało się mieszanie energy drinków z alkoholem. Wyskokowe mikstury dają powera, pozwalają lepiej wznosić gorączkę, duchotę i wściekłe decybele. Świadome przedawkowywanie energizerów i łączenie ich z alkoholem, zapewnia swoisty odlot, pozwala bawić się dłużej i bardziej aktywnie, znosi rozmaite hamulce i blokady.

Ale tylko pozornie

Przedawkowywanie środków stymulujących i łączenie ich, z innymi substancjami oddziałującymi na ośrodkowy układ nerwowy (alkohol, amfetamina, efedryna), może prowadzić do wielu negatywnych następstw. Substancje o działaniu aktywizującym znoszą uczucie senności, zmęczenia fizycznego i psychicznego, sztucznie pozbawiając organizm naturalnego sygnału alarmowego - “stop – dalsza praca grozi przesileniem”. Skutki takiego przesilenia, mogą odbić się poważnym echem. Oprócz bezpośredniego zagrożenia dla serca, może dojść do rozmaitych zaburzeń w obrębie centralnego układu nerwowego. Pojawia się nadmierna drażliwość, pobudzenie i niepokój, zaś powrotowi do fizjologicznej równowagi, często towarzyszą stany rozstrojenia, depresji i lęków, dochodzi do zaburzeń koncentracji i pamięci. Na podobne kłopoty mogą napotykać osoby, które nadużywają substancji stymulujących, podczas wyczerpującej pracy czy nauki.

Energizery to nie energia

Bo w rzeczywistości, nie ma jej tam za wiele. Jedynym składnikiem energetycznym w tych napojach są węglowodany, które dostarczają mniej więcej tyle energii, co szklanka soku owocowego. Taka zawartość cukrów, nie może odpowiadać za nagłą poprawę funkcji psychicznych i fizycznych. Dlaczego więc, po wypiciu psychodrinka czujemy się żwawsi i bardziej pobudzeni. Za efekt ten, odpowiadają specjalne substancje aktywizujące układ nerwowy i nerwowo-mięśniowy, takie jak kofeina, tauryna oraz witaminy grupy B.

Kofeina, wywiera bezpośredni wpływ na ośrodkowy układ nerwowy. Już po opróżnieniu jednego “psykacza”, odczuć można poprawę procesów myślowych, wzrost koncentracji i przypływ sił witalnych. Kofeina, przenikając z krwi do mózgu, w bezpośredni sposób oddziałuje na czuciowo-ruchowe sensory kory mózgowej, odsuwając uczucie zmęczenia. Wpływa na wzmożoną ruchliwość komórek nerwowych oraz stymuluje wydzielanie neurotransmiterów o działaniu aktywizującym, głównie adrenaliny. Hormon ten usprawnia czynność układu sercowo-naczyniowego i wykorzystanie substratów energetycznych przez organizm. Stąd często, jej pobudzający efekt wykorzystywany jest w podnoszeniu sprawności wysiłkowej u niektórych sportowców. Kofeina, ułatwia także uwalnianie wapnia, zmagazynowanego w komórkach mięśniowych, umożliwiając bardziej skuteczne pobudzanie mięśnia do skurczu. W tej kwestii doskonale współdziała z tauryną, dlatego najczęściej w napojach energetyzujących występują razem. Aminokwas – tauryna uczestniczy w rozmaitych procesach przemiany materii, odpowiada za właściwą pracę serca oraz mięśni szkieletowych. Zmniejsza także w mózgu,  wytwarzanie serotoniny – neuroprzekaźnika hamującego czynność ośrodkowego układu nerwowego i zmniejszającego aktywność psychoruchową. Tauryna, pozwala więc oddalić uczucie zmęczenia i przedłużyć zdolność do pracy fizycznej i umysłowej. Wykazuje także działanie detoksykacyjne i antyoksydacyjne, ułatwiając usuwanie szkodliwych produktów przemiany materii. W tej kwestii doskonale współdziała z inną substancją - glukuronolaktonem – nieodłącznym składnikiem psychodrinków.

W napojach są także witaminy. Szczególnie z grupy witamin B, które korzystnie wpływają na prace systemu nerwowego. Jednak ich znikoma zawartość w psychodrinkach, nie ma większego znaczenia, dla chwilowej poprawy kondycji psychofizycznej czy usprawnienia procesów pamięciowych.

Napoje energetyczne

Napojów energetyzujących, nie należy mylić z napojami energetycznymi. To dwa zupełnie odmienne segmenty towarowe, chociaż dla wielu konsumentów różnice te nie są zbyt widoczne. Zadaniem napojów energetyzujących,  jest nie  tyle dostarczanie energii, co dowóz substancji o działaniu psychostymulującym. Składniki w nich zawarte, wywierają jedynie pobudzający wpływ  na określone procesy metaboliczne w tkance nerwowej. Głównym źródłem energii są natomiast napoje energetyczne (napoje izotoniczne, płyny typu Carb). Znajdują one szczególne zastosowanie wśród sportowców oraz osób wykonujących ciężką pracę fizyczną. Napoje te nie zawierają substancji psychostymulujących, bowiem ich zadaniem nie jest pobudzanie, lecz dostarczanie do organizmu energii (węglowodanów) oraz uzupełnianie płynów oraz składników mineralnych traconych podczas wysiłku wraz z potem.

POKAŻ